Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
164 posty 2516 komentarzy

Zapiski spod lasu

Andarian - Mieszkam na górce pod lasem, więc mam szeroką perspektywę spojrzenia na świat.

Wszystko już zaplanowane,

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

czyli na co komu te wszystkie pałace.

Co chwila media zaskakują nas kolejnymi informacjami o otwarciu kolejnego pałacu ZUS, NFZ, czy też innej instytucji państwowej. Doniesienia takie w bardzo krótkim czasie zyskują rozgłos, szczególnie wśród społeczności internetowej. W pierwszej kolejności można dostrzec głosy oburzenia na marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Rzadziej pojawiają się głosy oskarżeń o głupotę rządzących, którzy na to pozwalają. Właśnie do tych głosów oskarżeń o głupotę pragnę się odnieść niniejszym tekstem.

Każdy kto potrafi liczyć i zna choć trochę sytuację polskiego budżetu ma świadomość, że państwo nasze jest bliskie bankructwa. Rośnie liczba emerytów, emigracja zarobkowa pozbawia ZUS i budżet państwa dochodów. Dofinansowanie z budżetu państwa na rzecz ZUS rośnie z roku na rok. Cięcia emerytur i rent jakkolwiek mogą przedłużyć agonię nie są w stanie uratować sytuacji. Nie pomoże nacjonalizacja środków z OFE (co najwyżej wydłuży proces o kilka lat). Prędzej czy później wypłacane kwoty będą całkowicie niewystarczające do przeżycia co doprowadzi do masowych protestów społecznych. Alternatywą dla tego będzie ogłoszenie bankructwa.

Co się dzieje z bankrutem wszyscy wiedzą. Mieliśmy przykład tego w okresie "transformacji ustrojowej". Hiperinflacja i licytacja majątku narodowego za bezcen. Mając świadomość tego wszelkie oskarżenia o głupotę naszych władz stają się całkowicie bezpodstawne. Wszystkie pałace ZUS, NFZ, TVP i tym podobnych stanowią sposób na dodatkowe wyzyskanie nas - obywateli, na dwa sposoby.

Po pierwsze, budynki powstają w czasie ogólnokrajowego boomu budowlanego znacząco podnoszącego ceny powstających budynków. Program budowy autostrad, obniżenie stóp procentowych dla stymulacji akcji udzielania kredytów hipotecznych, programy rządowe "wspierania" budownictwa mieszkaniowego, wszystko to przyczyniło się do drastycznego wzrostu cen materiałów budowlanych i robocizny. Ponieważ rynek budownictwa nie posiadał wystarczającej zdolności podażowej zwyżki cen w pierwszej kolejności były spowodowane wzrostem marży. Beneficjentem tego stanu rzeczy były w głównej mierze banki, które dodatkowo otrzymały prezenty w postaci programów takich jak "rodzina na swoim". Oczywiście zyskały na tym również wielkie firmy budowlane, te jednak jak zapewne większość wie znajdują się pod kontrolą "właściwych" ludzi. Największe korporacje budowlane w Polsce to spadkobiercy państwowych konglomeratów powstałych w PRL, wykonujących w minionych czasach zlecenia zagraniczne i jako takie znajdowały się pod kontrolą służb. Tym samym wszystkie pałace przyniosły już teraz krociowe zyski grupom, które nie wyobrażają sobie, by na czymś takim jak bankructwo państwa (którym swoją drogą władają) mogły stracić.

Po drugie, w momencie bankructwa wszystkie te pałace zostaną sprzedane. Nie mogę stwierdzić z całą pewnością jaką formę przyjmie ten proces. Przypuszczam, że ewentualną licytację (jeżeli nie zostaną sprzedane wcześniej, w ramach odpowiednio rozpisanych przetargów) poprzedzi hiperinflacja, lub w przypadku zastosowania alternatywnych rozwiązań drastyczny spadek poziomu oszczędności społeczeństwa. Tym samym wśród potencjalnych kupców znajdą się głównie zagraniczne grupy kapitałowe (które będą dysponować kapitałem). Przypuszczam, że ze świecą będzie można szukać polskich inwestorów kupujących budynki ZUS. Wyjątek stanowić będą "inwestorzy" pochodzących ze starannie wybranej grupy osób, zapewne pokrewnej z tą, która miała swój udział w prywatyzacji majątku PRL, zakupie wieżowców warszawskich i tym podobnych.

Inwestycje w pałace nie są wyrazem głupoty, ani niegospodarności obecnych decydentów. Wręcz przeciwnie, stanowią one idealny sposób na maksymalizację zysków w okresie, który czeka nas w przeciągu najbliższych lat. Wszystko to zostało starannie zaplanowane. Realizowany jest bardzo mądry program, który niestety w żaden sposób nie działa na korzyść nas, zwyczajnych obywateli. Warto o tym pamiętać czytając kolejne doniesienia o uruchomieniu nowoczesnego Centrum Nauki, stadionu, gmachu uczelni państwowej czy też siedziby instytucji państwowej.

Wszystkiego najlepszego z okazji nadchodzących świąt. Kto wie, może to już ostatnie imprezy wigilijne w pięknych pałacach będących majątkiem nas wszystkich.

KOMENTARZE

  • @autor
    Pelna zgoda.

    Pozdrawiam
  • @emgie 12:41:39
    Mimo wszystko to przykre, że nawet teraz nie rezygnują z tego, by wyciągnąć z nas jak najwięcej. Świadczy to o całkowitym braku przyzwoitości, ale czy polityka kiedykolwiek była przyzwoita?
  • @Andarian 12:47:11
    To jest konsekwencja tego, że ludzie akceptują grabież. Grabież, dokonywaną w majestacie prawa przez władzę państwową. Przecież każdy z polityków został wybrany dlatego, że obiecywał zabrać jednym by dać drugim. Ludzie to akceptują, bo wydaje im się że znajdą się w grupie beneficjentów tej grabieży.
    A gdy okazuje się, że ci politycy ich także grabią to wtedy, podobnie jak szanowny Autor, wytykają grabieżcom brak przyzwoitości, realizację sprytnego globalnego programu. Robią wszystko, byleby tylko oddalić tę prostą myśl, że to jest konsekwencja ich własnych działań. Konsekwencja chęci pasożytowania na innych.
  • Szefowie OFE
    jak wiadomo mieszkają w chatkach i w nich obsługują klientów, legenda mówi, że całą kasę przeznaczają na sponsorowanie tekstów - im durniejsze tym placą więcej.
  • ...ja liczę...
    ..że jak to wszystko padnie w cholerę, to może ludziska przejrzą na oczy...i rozniosą widłami ...a może nie trza będzie płacić składek ??:))))

    ...niech biorą budynki i niech spierd...ją, im szybciej, tym lepiej...pozdrawiam niepoprawnie
  • @kontras2012 13:33:13
    Szczerze powiedziawszy to średnio mnie interesuje gdzie mieszkają szefowie OFE. OFE stanowią grabież porównywalną z ZUS. Jedyny ich plus to taki, że nie są obciążone konstytucyjnie, w związku z czym nie są tak zagrożone bankructwem jak ZUS. Swoją drogą Twój komentarz to klasyczny przykład jak robi się w Polsce ludziom wodę z mózgu. Uważasz, że ZUS jest be, to znaczy, że popierasz OFE. Nie podoba się PiS to znaczy, że popierasz PO. Nic tylko za wszelką cenę określić linię podziału i umieścić wszystkich po obu stronach linii. Nikt nie może wyrwać się ze schematu podziałów, bo jeszcze by dotarło do ludzi, że są cały czas rozgrywani.
  • @Nathanel 15:38:56
    Nie było moim zamiarem urażenie uczuć religijnych. Obrazek ten krąży po internecie od dawna i według mnie świetnie opisuje stan faktyczny. Skojarzenie z religią mnie osobiście w tym wypadku w żaden sposób nie razi. Jak wrócę do komputera zmienię obrazek.
  • @Andarian 15:38:31
    Szczerze powiedziawszy liczyłem na bardziej odlotową puentę.

    Pozdrawiam
  • @Nathanel 16:03:42
    Mówiąc szczerze uważam, że Islam w tym względzie jest nienormalny. Bóg, który nie toleruje żartów i poczucia humoru nie może być miłosierny, nie może nas kochać. Póki celem nie jest jego bezpośrednie obrażenie, nie widzę w tym nic zdrożnego. Co więcej nie uważam, by jakkolwiek łamało to II przykazanie. Skoro bowiem ktoś chce wykorzystać imię Boże by wywołać na czyjejś twarzy uśmiech nie jest to działanie daremne.
  • @Nathanel 18:33:57
    Dziękuję i nawzajem.
  • @
    Ten proceder inwestowania w panstwowe przedsiebiorstwa przeznaczone do przyszlego zniszczenia i wykupu za grosze znamy juz z pierwszych lat "transformacji ustrojowej".
    Swiezutkie , nowe linie technologiczne idace "pod mlotek" za grosze.
    Wyglada iz zakup "drimlajnerow" dla LOTu ma podobny cel.

    Marzy mi sie "kontrtransformacja" :) :)
  • @Andarian 15:38:31
    Oczywiście można też głosić de facto tezę, że dziadkowie za długo żyją i za dużo jedzą, a wszelkie uregulowania tego w sposób zorganizowany to złodziejstwo - jak każde sekciarstwo jest to na swój sposób oryginalne, podobnego przekonania o swoim nonkoformiżmie są też pacjenci szpitali psychiatrycznych i popularni "myśliciele" III RP.
  • @kontras2012 22:22:51
    Nie mam zamiaru ustawiać się w roli adwokata Autora on sam dobrze sobie radzi.
    Jego wypowiedzi są spójne i przedstawiają całkiem możliwy scenariusz. Zamiast się unosić trzeba sobie odpowiedzieć na pytania.
    Czy ZUS grozi bankructwo?
    Czy państwu grozi bankructwo?
    Czy do realizacji zadań ZUS potrzebne są wypasione gmachy w centrach miast?
    Kwestia samych ubezpieczeń jest tu z boku i można się spierać o ich kształt ale nie to jest tematem wpisu
  • @kontras2012 22:22:51
    Można głosić różne tezy. Przynajmniej teoretycznie mamy w Polsce wolność słowa(oczywiście są od tej teorii wyjątki i jest ich więcej aniżeli może się wydawać). Tezy mają jednak to do siebie, że trzeba je obronić. Ta mówiąca o tym, że dziadkowie żyją zbyt długo jest niezwykle krótkowzroczna i nierozsądna. Tak czy inaczej każdy system emerytalny do przetrwania wymaga jednego warunku. Warunku, który można zdefiniować w sposób matematyczny, a którego nasze społeczeństwo (i nie tylko nasze) nie spełnia. Brzmi on następująco:

    Dla każdego okresu czasu, akceptowalny poziom opodatkowania pracy przemnożony przez ilość osób zdolnych do pracy musi być wyższy od minimalnej ilości pracy niezbędnej do zaspokojenia potrzeb życiowych przemnożonej przez ilość osób niezdolnych do pracy.

    Jak widać nie ma w nim nawet słowa o emerytach. Osobami niezdolnymi do pracy są też dzieci. Jeśli warunek ten nie jest spełniony, MUSI nastąpić redukcja grupy osób niezdolnych do pracy. Ponieważ pozornie bardziej humanitarne wydaje nam się niepłodzenie potomstwa niż eksterminacja osób starszych mamy w chwili obecnej niż demograficzny, którego konsekwencją będzie potrzeba jeszcze bardziej drastycznych metod rozwiązywania problemów aniżeli było to jeszcze 10-15 lat temu.
  • 5*
    Ode mnie 5*
  • @Andarian 09:06:00
    Ciągle Pan tkwi w schemacie, że emerytury muszą być wyplacane z podatków od pracy, dopóki się z tego nie wyskoczy to mozna udawać, że abyśmy mogli wypłacać emerytury, musi nas być coraz więcej, bo gdzie tam fizyka, biologia i takie tam, wobec matematycznych formuł.
  • @kontras2012 13:27:07
    Nie istnieje fizycznie żadna inna możliwość, aniżeli by emerytury były pokrywane bieżącą pracą. (chyba, że w ramach odkładania na emeryturę będziemy gromadzić żywność długoterminową, będziemy robić składy paliwa). Użyłem określenie "pokrywane" zamiast wypłacane ponieważ pieniądz jest tylko narzędziem stanowiącym sposób przekazywania pracy. Niezależnie jaką formę to przyjmie na emeryta musi pracować ktoś aktywny zawodowo - w dodatku aktywny w tym czasie kiedy emeryt przeszedł w stan spoczynku (alternatywą jest gromadzenie środków do konsumpcji co nastręcza szereg problemów). Niezależnie czy mówimy o systemie emerytur na bazie zgromadzonego kapitału, czy mówimy o emeryturach wypłacanych z podatków zależność o której napisałem w poprzednim komentarzu musi zostać zachowana. W sytuacji gdy emeryci będą mieć po milionie dolarów na koncie, aktywni zawodowo nie, a emerytów będzie kilkukrotnie więcej niż aktywnych zawodowo zwyczajnie wystąpi hiperinflacja. Zgodnie z prawem popytu i podaży. Podaż pracy drastycznie zmaleje, popyt wzrośnie, ceny pogalopują w górę.

    Abyśmy mogli wypłacać emerytury MUSI być coraz więcej aktywnych zawodowo, lub wydajność pracy musi wzrosnąć drastycznie. Pewną nadzieję w tym względzie daje robotyka, jednak w chwili obecnej jest ona zbyt prymitywna i droga by traktować ją jako rozwiązanie na dzisiaj. Swego rodzaju poligon doświadczalny w tym względzie jest w Japonii, ale jak widać dotychczasowe efekty są raczej mizerne.

    Możemy oczywiście próbować wdrażać programy, które uczynią utrzymanie emerytów mniej pracochłonnym. Tego typu rozwiązaniami są domy spokojnej starości, jednak jak wiemy nie do końca funkcjonują one tak jakbyśmy chcieli. Co więcej, w systemie pieniądza dłużnego, gdzie emeryt posiadający miliony na koncie jest w stanie skonsumować bardzo dużo cudzej pracy sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana.
  • @Andarian 14:56:57
    Dobrze, że zaczął Pan dostrzegać istniejący postęp w wydajności pracy, ale jest jeszcze sporo innych tabu - zróżnicowanie emerytur, minimalny dochód gwarantowany, inna redystrybucja owoców pracy, inne modele konsumpcji, zmiany kulturowe, sposób kreacji pieniądza itp. itd.
    Jednak droga do rozwiązań opartych jest bardzo trudna, bo wymaga zmian w finansowym układzie sił, zmian władzy de facto, zmian kulturowych itp.
    Póki co więc mamy ZUS i OFE i dlatego jak ktoś zamiast podawać nowe rozwiązania krytykuje ZUS miotając już w tytule obelgi i oskarżenia, za które powinno się pozywać do sądu podczas gdy jest to jedna z niewielu w miarę sprawnych instytucji w III RP - pomimo garbu jakim jest konieczność walki z rozpowszechnionym wśród polactwa przekonaniem, że "ZUS to złodzieje" i dlatego oszukiwanie go jest czynem niemal heroicznym , za te mityczne "pałace" tym samym - taki ktoś , być może nieświadomie, wpasowuje się w potok taniej demagogii typu "zabierają nam nasze pieniądze: po to by "budować pałace dla urzędników" - co jest tanią demagogią finansowaną przez OFE, chyba, że ktoś wierzy, że ludzie zarabiający za nic taką kasę, ot tak nie wtrącają się szlachetnie do dyskusji.
  • @kontras2012 13:57:11
    Nijak nie potrafię się zgodzić w ocenie tej instytucji. Kilkanaście lat doświadczenia w kontaktach z ZUS pozwoliły mi nabrać przekonania, że jest to najbardziej szkodliwa instytucja w naszym kraju. Ponieważ mamy jednak kilka milionów emerytów i rencistów, którzy o ZUS nie mogą mieć złej opinii gdyż wydaje im się, że jest on ich chlebodawcą wszelka krytyka tej instytucji jest utrudniona. Drugim aspektem są oczywiście OFE, które według mnie stanowią kolejny sposób na okradanie nas wszystkich. Ciężko nawet mówić w tym wypadku co jest mniejszym złem... ich zło polega bowiem na czym innym. Tak czy inaczej zgadzam się, że problem emerytalny jest problemem szerszym. Zakładanie jednak w programie naprawczym przemiany kulturowej (w dodatku według określonych przez nas kryteriów) uważam za błędne. Jakkolwiek takie przemiany są konieczne ich odgórne przeprowadzenie jest według mnie działaniem skazanym na porażkę. Działaniem tworzącym dystopię zamiast utopii. Kwestie związane z kreacją pieniądza i inne wskazane aspekty mają oczywiście również wpływ na całokształt sytuacji. Tak czy inaczej artykuł tego nie dotyczył. Mówił o tym, dlaczego władze zgadzają się na inwestycje w pałace, których jest naprawdę wiele.
  • @Andarian 14:59:47
    Dodam jeszcze, że nie każdy artykuł musi przedstawiać rozwiązanie problemów ludzkości, czy chociażby Polski. Napisałem tekst, który miał zwrócić uwagę na fakt, że to co jest naszym wspólnym dobytkiem może w przyszłości zmienić właściciela, a intensywność w procesie budowy nowych siedzib instytucji państwowej zdaje się sugerować bliskość tego momentu (chyba, że Polska nagle ma nadwyżkę budżetową w stylu Norwegii o której nie wiemy).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930