Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
164 posty 2516 komentarzy

Zapiski spod lasu

Andarian - Mieszkam na górce pod lasem, więc mam szeroką perspektywę spojrzenia na świat.

Małopolska Debata Nowego Ekranu.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nic pożądańszego a nic trudniejszego na ziemi, jak prawdziwa rozmowa. - Adam Mickiewicz

Drodzy blogerzy, komentatorzy i czytelnicy,

Ostatnie dni pokazały, jak istotna w chili obecnej jest potrzeba dyskusji na tematy ekonomiczne. Kryzys zadłużeniowy, spowolnienie gospodarcze oraz przyspieszająca inflacja skłaniają do poważnych dyskusji. Dyskusji o Polsce, o Unii Europejskiej i o tym wszystkim co nas dotyczy. Pośród blogerów Nowego Ekranu można wyróżnić dwa główne nurty spojrzenia na kwestie ekonomiczne. Nurt zwolenników społecznej gospodarki rynkowej oraz gospodarczych liberałów.

Pomimo licznych artykułów prezentowanych przez oba te nurty oraz licznych, polemicznych komentarzy wciąż nie doczekaliśmy się na Nowym Ekranie poważnej, merytorycznej dyskusji. Portal blogerski, jakim jest Nowy Ekran pomimo licznych jego zalet nie zastąpi nigdy debaty przeprowadzonej na żywo.

W związku z tym postanowiłem podjąć pewne kroki i zorganizować Pierwszą Małopolską Debatę Nowego Ekranu. Pomysł ten spotkał się z pozytywnym odzewem Łażącego Łazarza i w przeciągu najbliższych dni temat ten powinien się rozwinąć na tyle, by móc Wam przedstawić pewne konkrety. W założeniach planuję zorganizować w Krakowie salę konferencyjną, która umożliwi nam spotkanie w liczniejszym gronie.

Niniejszym pragnę się zwrócić do Was z zapytaniem o Waszą opinię na temat takiego spotkania. Zakładam, że debata odbędzie się w pierwszej połowie stycznia. Jej kształt nie został jeszcze ostatecznie ustalony, jednak wstępne przymiarki zakładają wyłonienie spośród braci blogerskiej grona dyskutantów, którzy skonfrontują swoje poglądy przed szerszą publiką. Powinni oni reprezentować obie wskazane powyżej koncepcje gospodarcze oraz przede wszystkim mieć chęć by podjąć wyzwanie jakim jest publiczna dyskusja. Nie ukrywam, że debata ta ma stanowić pierwszą z całej serii debat, które w miarę rosnących możliwości organizacyjnych będą się odbywały cyklicznie na terenie całej Polski. Cykl ten pomoże nam nie tylko lepiej się poznać. Pozwoli on także wielu osobom spróbować własnych sił w wystąpieniach publicznych.

Proszę, by każdy kto ma chęć uczestnictwa w takim spotkaniu wpisywał swój komentarz pod tym tekstem. Dotyczy to zarówno tych, którzy pragną tylko posłuchać, jak i tych, którzy pragnęliby wystąpić w charakterze dyskutanta. Wiedza o poziomie zainteresowania tematem znacznie ułatwi sprawy organizacyjne oraz pomoże w podjęciu wyboru odnośnie sali.

Z poważaniem,

Andarian.

P.S. Osoby pragnące pomóc w organizacji proszone są o przesyłanie wiadomości na priv.

KOMENTARZE

  • Cenna inicjatywa.
    Dobry pomysł - pod warunkiem, że będzie interesująca grupa dyskutantów czy też ekspertów, reprezentujących różne poglądy.
    Warto by ten pomysł rozpowszechnić na cały kraj i połączyć z inicjatywą rozwoju tygodników - (lokalnych Nowych Ekranów). W Krakowie planujemy
    uruchomić NE - Małopolska - już w styczniu 2012.

    Proponuje skontaktować się z ekipą/redakcją NE

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara
    Już poruszyłem temat z Łażącym Łazarzem. Zobowiązał się do pomocy, wspomniał także o inicjatywie nowych tygodników.

    Pozdrawiam
  • @Ryszard Opara
    Zdaje się, że już się zdążył skontaktować.
    Jeśli expertów to ja wysiadam! Sprowadzą mnie do swojego poziomu.:p
    Do expertów to jedynie można Urbasia podesłać, będzie ich irytował i nie da się zakrakać.:p

    Andarian, to o czym to ma być w zasadzie??
    Społeczna gospodarka rynkowa vs liberałowie??:p
    Czy skończy się freestylem i waleniem po kolanach?:)
    Ciekawe co Ci z tego wyjdzie.:)

    P.S.
    Jak chcesz to pokazać w necie, to weź jakiś kumpli z komórkami, które mają mikrofony. To może pomóc. Nie muszą być za miliony, żeby dawały krystaliczne dźwięki, w pełnym paśmie. Po prostu mikrofony i jakieś powszechne kamerki tanie i oświetlenie dla nich.
    O mikrofonach za miliony, to zdążysz sobie jeszcze pobajdurzyć.:))
  • @Andarian
    Jestem za :), dyskusja to jedno, ale poza dyskusją takie spotkanie dałoby możliwość wzajemnego poznania się w świecie realnym a nie tylko wirtualnym. Z terenów Małopolski znam ze słyszenia co najmniej 3 blogerów.
  • @Torin
    Jeśli chodzi o dyskutantów, to wszystko jest uzależnione od odzewu. Jeżeli odzew będzie na tyle duży, że potrzebna będzie sala konferencyjna, to planuję przeprowadzić przed debatą mini-wybory. Z założenia planowałem, że dyskutantami będą blogerzy. Fachowcom i osobom utytułowanym, jeśli zechcą się pojawić i wystąpić w takiej roli chciałbym zaproponować funkcję "jury". Niech dyskusja toczy się między wybranymi blogerami NE, natomiast treść merytoryczna będzie podlegała ocenie fachowców. W kwestiach sprzętowych to wiele zależy od tego gdzie się dyskusja będzie toczyć. W trosce o wysoką jakość dźwięku planuję osobno zbierać i rejestrować dźwięk z mikrofonów.

    Temat debaty to wstępnie ma być właśnie społeczna gospodarka rynkowa vs liberalizm.
  • @nd@ri@n :)
    Dobry wieczór!
    ARTYKUŁ...
    20 KONSTYTUCJI:
    "[...] Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej,
    własności prywatnej oraz solidarności,
    dialogu i współpracy partnerów społecznych
    stanowi podstawę ustroju gospodarczego
    Rzeczpospolitej Polskiej.".

    Bardzo poważnie traktuję ten zapis,
    ale nasi chwilowi włodarze :)
    zdecydowanie do tej wizji niedorośli :(

    Ciągle żyje tu i teraz blisko dziesięć milionów ludzi,
    którzy przeszli przez "solidarnościową wyżymaczkę!"
    więc chętnie wezmę udział w dyskusji...

    Pozdrawiam - "Niesforne Dziecię Gutenberga".
  • @Andarian
    Warszawa jest w Centrum Polski więc powinna to być Warszawa, żadnych jury. Spotkanie da się zrobić np. w urodziny NE 31.01. tam gdzie był debiut. Wejściówka 30 zł, o resztę poproś Oparę.
  • @Autor
    Pomysł też uważam za dobry. Sama nie jestem ekonomistką, choć reaguję chyba właściwie (śmiechem) na e-mailową zachętę PKO BP: "Zainwestuj w zysk gwarantowany przez Skarb Państwa" (5,75%)...dla obligacji dziesięcioletnich.
    Spotkanie, jednak, widziałabym dla fachowców czy innych chętnych np. przedsiębiorców, może studentów...
    "Tylko, że by oni chcieli chcieć." (St. Wyspiański)
  • @Autor
    Moim zdaniem pomysł niezbyt sensowny. Świat liberała jest prosty jak budowa cepa. Jest tak samo nie do podważenia, jak ekonomia socjalizmu. Dopiero w konfrontacji z rzeczywistością widać bzdurność obu tych ideologii. Problem w tym, że z uwagi na tą bzdurność nigdzie nie udało się wdrożyć czystego liberalizmu (ani czystego socjalizmu), więc ideologowie mogą do ... śmierci twierdzić, że całe zło to nie oni. Na błędy socjalizmu: więcej socjalizmu. Na błędy liberalizm: więcej liberalizmu.
    Myślę, że w powyższym opisie zawarłem całą potencję takiej dyskusji.
    Komu to potrzebne i do czego?
    Czy nie lepiej poświęcić czas na realne problemy?
    Na przykład możemy podyskutować nad przyczynami, dla których prawica nie jest w Polsce w stanie wypracować sensownego programu i zdobyć władzy. I w tym kontekście rozmowa o liberalizmie może być sensowna (niekoniecznie z liberałami). Bo kopulacja z liberalizmem jest moim zdaniem bardzo dobrym wyjaśnieniem.
  • @carcajou
    Gdyby na pomysł wpadł ktoś z okolic Warszawy zapewne tam by takie spotkanie organizował. Ja mieszkam niedaleko Krakowa, więc podejmuję się organizacji w Krakowie. Jak już pisałem, jeśli temat chwyci może zorganizuje się takie spotkania również w Warszawie czy we Wrocławiu. Jeśli znajdą się w stolicy chętni do organizacji to nic nie stoi przecież na przeszkodzie.
  • @Jerzy Wawro
    No i właśnie zwracanie uwagi na te nieuniknione problemy przy wdrażaniu liberalizmu stanowi atut w dyskusji. Istnieje także wiele zagadnień liberalizmu, które nie dają odpowiedzi na obecne problemy. Jak na przykład czas potrzebny na zebranie kapitału dla dużych inicjatyw gospodarczych, które są niezbędne w chwili obecnej (np energetyka, czy infrastruktura).
  • @Jerzy Wawro
    znowu odzywa się dyżurny marksista, który nie może zrozumieć, że prawa natury są PROSTE ...

    (E = mc2, p=mv/2, e=hv, pV=nRT, pV/T=const itp. itd. ...)

    Porównajmy to ze skomplikowaniem procedur unijnych, przyznawania dotacji itp. ... Nie ma porównania. Debilne, kretyńskie rozumienie świata przez urzędników i polityków prowadzi do wrażenia, że gospodarka jest czymś skomplikowanym ... Tymczasem jest ona rządzona przez te same prawa natury, które opisują budowę materii i cały Wszechświat ...

    Mam już dość dyskutowania z DEBILAMI, którzy tego nie rozumieją. Wybór jest prosty:

    albo JA, albo marksiści na tym portalu ...

    dla nas obu na raz nie ma tutaj miejsca ...
  • @carcajou
    Też się uśmiałem z tego jury:))
    Ćśś! Zostaw, będzie ubaw!:))) Proponuje Wojewódzkiego i ta, jak ona tam ma, to rozwydrzone babsko?:)

    Warszawa, Warszawa, a może Andarian ma bliżej do prawdziwej stolicy?:)))
    Poza tym to jego inicjatywa wydaje się. Straszy, że salę konferencyjną będzie wynajmował i ogólnie organizował, a nie rzucił pomysła i ucieka.:)
    Znaczy posiada kieszeń, oprócz pomysłów!:)
    Może raz Warszawka, zrobiłaby to do czego zawsze namawia innych? W fury i śmigać!:) Wszak nikt poważny pociągami nie jeździ. (przypadek JKMa tylko potwierdza zasadę:))

    Wejściówka 30zł, reszta mastercard!:))

    AnnaZofia, spotkania fachowców są organizowane cyklicznie. Sam widziałem.:) Są skatalogowani i spotkania są z klucza.:)
    To dotyczy raczej "czy innych chętnych".
    Od razu chcesz klasy w nowym sporcie? Osobno studenci, osobno przedsiębiorcy, osobno bez nogi, osobno z dzieckiem, osobno katolicy?:))
    Klasa open, wydaje się ciekawa.:)
  • @Ultima Thule
    Gdzie tu widzisz marksistów... chyba ślepy jestem...
  • @Ultima Thule
    Wiesz co, NIGDY tego nie robiłem, ale dla Ciebie zrobię wyjątek.:))

    Ultima Thule to wyjątkowy, zaczadziały debil, bez krztyny kultury i rozumu. Jego zlasowany umysł, nie potrafi nawet ścierpieć nikogo kto nie porusza się w świecie jego dogmatów. Dogmatów, gdyż to co ten człowiek, mówi i myśli nie wymaga od niego rozumowania. To kwestia fanatycznej wiary.
    W związku z tym i brakiem kultury, jest zdolny opluć każdego rozmówcę i adwersarza i uniemożliwić, zerwać, jakąkolwiek dyskusję. Wszak podstawą dyskusji jest przynajmniej podstawowe poszanowanie rozmówcy.:))

    Szkoda, że nie można oceniać komentarzy. Dowiedziałbym się jaki poziom reprezentują bywalcy portalu.:))

    "albo JA, albo marksiści na tym portalu ..."
    a spadaj tłuku!:))
  • @Andarian
    Naprawdę sądzi Pan, że liberałowie uznają to za argument?
    Do niedawna sądziłem, że sprowadzając dyskusję do faktów, logicznej argumentacji i matematyki - można dowieść swoich racji. NE wyleczył mnie z tych złudzeń.
    Nie wierzę w to, że "prawda zawsze zwycięża". Doświadczenie uczy, że zawsze zwycięża głupota. To jest nawet logiczne. Człowiek rozsądny jest pełen wątpliwości, potrzebuje czasu na zbadanie różnych aspektów i sformułowanie argumentów. Głupek wie wszystko sam z siebie. Jest niezmordowany w głoszeniu tych mądrości i ma wewnętrzny przymus do tego. Odnosząc się do prawdy nie mamy takiego przymusu, gdyż jesteśmy przekonani, że prawda jest czymś obiektywnym, istniejącym bez naszych wysiłków.
    Być może taki wysiłek jest niezbędny. Może jest jakiś sens w takiej debacie, a tylko ja go nie dostrzegam.....
  • @Torin
    gdy słyszę słowo "kultura", to odbezpieczam rewolwer ...
  • Zwyciężą emocje, przebiegłość, nie meteorytyka, konstruktywizm
    PODSTAWOWYM PROBLEMEM W KOMUNIKACJI MIĘDZY TZW. MASAMI A OSOBAMI WYBITNYMI jest to, że masy kierują się emocjami, a osoby wybitne racjonalnym rozumowaniem. A więc masy m.in. krótkowzrocznym egoizmem, a osoby wybitne całościowym, w tym dalekowzrocznym, analizowaniem, planowaniem, co jest, dla większości niezrozumiałą, niepojętą abstrakcją. Masy kierują się wiarą m.in. w powszechne oceny, osądy, w przekaz medialny, w polityków, w specjalistów od religijności (i zawsze mają rację (nie uczą na błędach*)...). Osoby wybitne kierują się naukową, rzetelną wiedzą, posługują się analityczną dedukcją, polegają na sprawdzaniu informacji (a mimo to zakładają, że czasami mogą zostać wprowadzeni w błąd, mogą się mylić).
    * Wyciągają powierzchowne wnioski. Jeśli np. przegrają pieniądze w kasynie, to uznają, że grali nie w to, co powinni, mieli „zły” dzień, a nie, że granie daje skrajnie mało prawdopodobną szansę zarabiania pieniędzy, za to b. prawdopodobne jest stracenie pieniędzy. Jeśli są pogrążani przez kolejne ekipy polityków, to uznają, że trzeba zagłosować na innych z tego grona, a nie, że wadliwy jest cały system, a w tego efekcie i jego beneficjenci. A zatem należy wprowadzić rozwiązania zapobiegające szkodzeniu, a stymulujące konstruktywizm. Itp.

    SŁOWA-KLUCZE DO KIEROWANIA...
    Osoba o okaleczonej proreligijnie psychice, tak wypaczonym umyśle zwróci taką, pozytywną/negatywną, uwagę jak jej zakodowano na słowa-klucze do ich psychiki-umysłów, np.: „w Chrystusie, dzieciątko, męki pańskie, krwawiące serce Chrystusa, katolicka, jedyna, prawda, prawdziwy Polak, patriota to katolik, modliłem/am się, obrona krzyża, JPII”, „szatan, zło, ateizm, pustka, walka z Kościołem, wiarą, krzyżem, antypolskość”.

    Osoba o wpojonym konsumpcjonizmie, zwróci pozytywną uwagę na teksty, gdzie będzie się zachęcać do jak największego i jak najszybszego rabowania i przerabiania surowców i innych zasobów na śmieci (skazania, trucia, niszczenia, wydatków/zadłużania). A negatywną uwagę na stanowiących zagrożenie dla takiego postępowania.

    Więc wystarczy odpowiednia kombinacja słów, a kieruje się takimi osobami jak... baranami.

    -----------------------------------

    Najbardziej merytoryczną formą konfrontacji poziomu wiedzy, umiejętności, w tym rozumienia jest forma pisemna, a najbardziej efektywną przez internet i na forum, po odsianiu osobników niekompetentnych, destrukcyjnych.
  • @Ultima Thule
    Wierzę, to nawet pasuje!:))
  • @ALL, Ultima Thule
    Zaczęło być MERYTORYCZNIE, a tu nagle... zrobiło się "ultymatywnie". Przypadek?
    "Nie karmić ..."
  • Popieram!!
    Zgłaszam swój udział.
  • @Redaktor1966
    Niestety chyba masz z tym rację.
    Czyli trzeba by "dodatkowej warstwy":
    a). "mądrzy",
    b). "PR" - fuuuuuuujj, ale jednak konieczne, do "tłumaczenia z polskiego na nasze"...
    c). ludzie.
  • @Ultima Thule
    Czołem Ultima:)
    Słuchaj, co Ty taki bojowy jesteś za bardzo?
    Spójrz na to tak: będziesz miał może okazje spotkać Andersona ;)
    /może to być niezapomniane przeżycie!;)/
    /mam jeszcze trochę pracy, zajrzę/
  • @Jerzy Wawro
    "człowiek rozsądny" porusza się w obszarze LOGICZNYCH zależności. Jeżeli ktoś uznaje i propaguje bzdury socjalistyczne, keynesistowskie lub marksistowskie, to nie zasługuje na poważne traktowanie. Oczywiście nie mam nic przeciwko oponentom, którzy popierają socjalizm, ale pod JEDNYM WARUNKIEM:

    że jasno stwierdzą, że są zwolennikami zniewolenia ludzi (obojętne, czy dla ich dobra, czy z własnej podłości) ...

    Tacy przynajmniej nie oszukują ...

    ja (i wszyscy zwolennicy Wolnego Rynku) uważamy, że Człowiek (a nie bydlę !) ma Wolną Wolę i ma prawo ją realizować ponosząc za swoje czyny konsekwencje.

    Zwolennicy socjalistycznych bredni uważają, że należy "pomagać upadającym gałęziom gospodarki", szastać dotacjami, drukować pieniądze "na podwyżki płac", "chronić miejsca pracy", "wspierać eksport" itp. bzdury ...

    Żeby coś takiego głosić, to trzeba być albo debilem, albo cynicznym bandytą ...
  • @Andarian
    Moim zdaniem taka debata jest bez sensu. To znaczy forma debaty jest bez sensu. Dyskusja na żywo na temat, który wielu ekonomistów i naukowców opisało w wielostronicowych traktatach nic nie da. Takich spraw nie da się ustalić w takiej dyskusji. Na te tematy trzeba pisać notki blogowe - np. robiąc skrót jakiegoś traktatu, a potem skrót krytyki tego traktatu.

    Liberałowie gospodarczy to w istocie dwie szkoły ekonomiczne: austriacka i chicagowska. Naukowcy i nobliści z tych szkół napisali wiele dzieł naukowych, w których bardzo solidnie opisali i uzasadnili swoje koncepcje, i teoretycznie i praktycznie. Istnieje bardzo bogaty dorobek naukowy gospodarczych liberałów. Nie się tego wszystkiego czy to zrozumieć, czy podważyć, w kilkugodzinnej debacie na żywo.

    Z kolei społeczna gospodarka rynkowa jest koncepcją mętną, mniej ścisłą, nie tak dobrze zdefiniowaną jak koncepcje szkół liberalnych, nie reprezentuje tego żadna rozpoznawalna, spójna szkoła ekonomiczna. O tym będzie dyskutować na żywo jeszcze trudniej, bo nawet może się nie udać wyjść z fazy definiowania czym to jest.

    Dodatkowo jeśli chodzi o blogerów Nowego Ekranu, to siły są nierówne. Szkołę liberalną reprezentują tu osoby znane, wykształcone, o dużym dorobku naukowym i publicystycznym, obyte w debatach i polemikach. Wymienię kilku takich blogerów: Janusz Korwin-Mikke, Stanisław Michalkiewicz, Jan Fijor, Bolesław Witczak, Instytut Misesa, Robert Gwiazdowski, Bartosz Józwiak.

    Trzeciodrogowcy nie mają tak silnej reprezentacji, dlatego muszą przegrać każdą debatę na żywo. Lepiej niech prezentują swoje poglądy w notkach blogowych niż mieliby się ośmieszyć w dyskusji na żywo.
  • @Anderson
    to gdzie mamy się spotkać ?
    współrzędne i czas ?
  • @GPS.65
    dla "trzeciodrogowców" mam jedną drogę:
    kopa w dupę i na Marsa ...
  • @autor
    Szanowny Panie,
    powiem krótko: nikomu nie można odmawiać prawa do uczestniczenia w debacie, dyskusji etc. - zwłaszcza z powodów, które można by uznać za "brzydkie" (uprzedzenia, rasizm, osobiste pretensje). Nie mam takich powodów, choć mógłbym je mieć. Wolę bazować na gruntownej analizie, na zebranej wiedzy i dokumentach. I dlatego przeraża mnie Pana idea, gdyż to właśnie małopolska i jej jElity stanowią źródło wszelkiego zła i sabotażu państwa polskiego na przestrzeni ostatnich 10 lat. Wynika to jasno z istnienia mocno udokumentowanych, trwających wiele lat zabiegów socjotechnicznych, popartych quasi-argumentami, których celem było zlikwidowanie ostatniej - po drugiej wojnie światowej - ostoi polskich elit. Z mapy ośrodków polskiej inteligencji (szeroko rozumianej inteligencji, do uczestnictwa w której nie wystarcza tytuł "magistra" czegokolwiek tam, choćby nawet "prawa"), po hekatombie wojenno-stalinowskiej zniknęły - na długo lub na zawsze - Warszawa, Lwów, Wilno. Pozostał zawsze wlokący się w ich ogonie - Kraków. Jednym z nich jest forsowany "od zawsze" mit o rzekomej wyższości szkoły UJ nad resztą polskich uczelni wyższych, ponieważ UJ jest najstarszy, jakby to miało jakieś realne przełożenie na poziom kształcenia i samej kadry profesorskiej :)
    To w Krakowie przeniknęła skutecznie do Polski i na trwałe, do biznesu i władz lokalnych, oraz do policji i wymiaru sprawiedliwości, klasyczna włoska mafia (Camorra) i jej mutacje w postaci spółek z weteranami eSBecji i innych służb "umoczonych" w finansowe wałki PRL-u, kontynuowane do dzisiaj. W końcu gdzie indziej, jak nie w Krakowie, po otwarciu wskutek rozpadu ZSRS rynków biznesu i nieruchomości całej środkowej Europy, miałaby mafia włoska tak dobre warunki - jak nie w Krakowie, ślepo zakochanym we wszystkim, co tylko ma włoskie pochodzenie i wymowę. No i dlatego w Krakowie mogą bezkarnie szaleć takie kreatury, jak np. słynny prokurator Marek Wełna - którego głównym zadaniem w ostatnich latach było zatuszować udział krakowskich elit w aferze paliwowej. Nawet niezbite dowody takiego udziału tamtejszych POLICJANTÓW i POLITYKÓW (których sam wskazuję piękny, długi, spójny i logiczny szereg), trafiają w próżnię, lub są najbezczelniej w świecie tuszowane (patrz np. co robił ws. ówczesny asesor prokuratory Sławomir Zięba, nagrodowo awansowany szybką ścieżką do prokuratury okręgowej w Krakowie, oczywiście do "wydziału przestępstw gospodarczych", któremu w czasie gdy popełniał swoje przestępstwa na szkodę postępowania procesowego zabrakło... "protokołu" do spisania zeznań przesłuchiwanej w prokuraturze córki ówczesnego szefa małopolskiej SLD).
    Do ww. spraw sukcesywnie będę odnosił się w ramach TRYBUNAŁU OBYWATELSKIEGO - bo bandziorów trzeba jakoś osądzić, nie można pozwolić im na spokojny sen, dopóki nie poniosą odpowiedzialności za pokalanie pełnionych przez siebie - z naszego namaszczenia - urzędów państwowych. Póki co, zapowiadam Panu pilniejszy nieco tekst - powinien być ogłoszony już jutro rano - o najświeższym akcie krakowskiej zarazy, czyli oficjalnych ustaleniach panów Gowina (Kraków) i Seremeta (Kraków), okraszonych komentarzem sędziego Żurka (też z Krakowa), którzy postanowili kontynuować sabotaż "państwa prawnego", jakim rzekomo jest obecna RP. Jeszcze tylko brakuje głosu naczelnego animatora - rzekomo usprawiedliwionych - protestów przeciwko wszelkim reformom stanu prawniczego w Polsce, tj. prokuratora Jacka Skały (oczywiście, on też jest z Krakowa).
    Pozdrawiam,
    zapraszam do lektury -
    TRYBUNAŁ OBYWATELSKI

    ps.
    ...i zapewniam Pana, że wiem iż nie wszyscy prawnicy z Krakowa, nie wszyscy absolwenci UJ to zdemoralizowani i zdegenerowani osobnicy, na pewno nie wszyscy. Chociaż taki Graś, to znowu "prawnik po UJ", albo taki Bogdan Święczkowski - odporny na treść Konstytucji - to także prawnik po UJ, ...no to może taki wybitny polski prawnik, profesor prawa cywilnego, obecnie sędzia Trybunału w Straszburgu, Marek Safjan? - aaa, to już Uniwersytet Warszawski... No to może wybitna karnistka (oraz magister psychologii), pani prof. dr hab. Krystyna Daszkiewicz? nie, jej nikt nie słucha, ona z Poznania, zatem może pani prof. dr hab. Monika Płatek, karnistka? niestety, Uniwersytet Warszawski... a pani dr prawa karnego, także prokurator - Karolina Kremens? eh, to z kolei Wrocław.... a co najgorsze, nikt tych osób nie dopuszcza do realnej władzy w Polsce. Ciekawe dlaczego?
  • @Jerzy Wawro
    Zwycięża to, co jest zrozumiałe i ma poparcie.
  • @Trybunał Obywatelski
    Szczerze powiedziawszy czniam na to skąd się biorą osoby z tytułami. Od jakiegoś czasu nie czuję ani odrobiny szacunku do osób, których nazwiska poprzedzone są serią literek. Wynika to z tego, że poznałem osoby mądre i inteligentne, posiadające dużą wiedzę, a które skończyły zaledwie szkołę średnią. Poznałem też doktorów, którzy twierdzą, że socjalizm to to samo co kapitalizm. Jak również profesorów, którzy żeby napisać podręcznik potrzebują zerżnąć 50% dwudziestoletniej książki spisanej przez ludzi faktycznie znających się na rzeczy. Debatę urządzam w Krakowie, ponieważ tam mi najbliżej i to ja zdecydowałem się na jej organizację.Tradycje naukowe Krakowa mają niewiele z tym wspólnego.
  • @carcajou
    > Zwycięża to, co jest zrozumiałe i ma poparcie.

    Jeszcze nie widziałem debaty w której uznano by za zwycięskie jakieś racje. Oceniani są uczestnicy dyskusji. I wygrywa ten zazwyczaj ten, kto jest bardziej bezczelny i arogancki.
  • @GPS.65
    Reprezentujesz szkołę liberalną. W kwestii trzeciej drogi masz pełne prawo mieć krytyczne zdanie. Nie odbierałbym jednak trzeciodrogowcom prawa do debaty i dyskusji. Piszesz o znanych nazwiskach z dorobkiem naukowym. Niestety na chwilę obecną nikt z nich nie miał najmniejszego wpływu na sprawy polskie. Owszem, przekonali do swych racji niejednego. Jednak nie udało im się pociągnąć za sobą tłumów. Organizując tę debatę zakładam, że raczej nie oni będą głównymi rozmówcami. Takie rozwiązanie nie ma po prostu sensu. W kwestii formy debaty... Pytania będą dotyczyć konkretnych zagadnień związanych z sytuacją Polski. Zakładam, że w dyskusji wezmą udział te osoby, które wyrażą ku temu chęć i zyskają odpowiednio duże poparcie reszty blogerów. Nie wiem, czy któraś z wymienionych przez Ciebie osób będzie chętna do podjęcia takiej dyskusji.
  • @Jerzy Wawro
    Umiejętność bycia bezczelnym i aroganckim to też swego rodzaju atut. Nie ukrywajmy, że bardzo przydatny w naszej rzeczywistości. Jak już napisałem w moim wpisie założeniem takiej debaty jest ćwiczenie się blogerów w prowadzeniu dyskusji publicznych, czyli także w bezczelności i arogancji. Także w kulturalnym wyzywaniu się i wzajemnym wyprowadzaniu z równowagi. Na tym ma między innymi polegać urok tego spotkania, że dyskutanci zyskają niepowtarzalną szansę wczuć się w rolę "celebryty". Jeśli kiedyś zaczniemy formować struktury, które będą stawiały sobie za cel pełnienie istotnej roli w polityce naszego kraju, takie doświadczenie będzie wręcz niezbędne.
  • x
    "ja (i wszyscy zwolennicy Wolnego Rynku) uważamy, że Człowiek (a nie bydlę !) ma Wolną Wolę i ma prawo ją realizować ponosząc za swoje czyny konsekwencje."

    Konsekwencją za twoje czyny powinien być ban.:)
    Nie zmuszaj innych "zwolenników Wolnego Rynku" do ponoszenia twoich konsekwencji.:))

    Coś jest w tym co pisze GPS.
    Liberałowie, mają silna reprezentację ze świecznika i po szlifach. Do tego zadbali o rozpropagowanie swoich guru i ich nagrody na różnych Palmach w Cannes i innych wenecjach.
    Btw, Obama ma nagrodę nobla za pokój w dodatku w kredycie 40/60.:p

    Jednak nie sądzę, aby SGR mieli się ośmieszyć. Mogą co najwyżej przegrać rundę, ewentualnie spotkanie. Nie powinni się tego tak strasznie bać, jak robi to strona przeciwna. Jeśli coś przegra merytorycznie znaczy było za słabe i trzeba poprawić/zmienić/uwzględnić. Podejście elastyczne, celowe i świadome, czemu ma służyć, dany aspekt.
    To liberałowie nie mogą przegrać, bo im się sufit na łeb zawali. Zresztą z tego właśnie powodu, nigdy nie przyznają, że przegrali, ani nawet nie uwzględnią/zmodyfikują danego aspektu, bo cały "system failture" wtedy..:)
    Gdyby to miało dotyczyć któregoś z dogmatów? Koniec świata. Takie coś jest nie możliwe nawet w teorii.:p

    Trochę martwi mnie wielkość "ringu". To się dobrze nie skończy, bez sprecyzowania.
  • @Andarian
    "Na tym ma między innymi polegać urok tego spotkania, że dyskutanci zyskają niepowtarzalną szansę wczuć się w rolę "celebryty"."
    .
    To może warto i "fachowca" w tej "dziedzinie" (marketing? PR?) zatrudnić? Nie zaprosić, tylko zatrudnić, np, żeby wysłuchał jednego / drugiego i powiedział, jak to POWINNO wyglądać np w TV.? Cudzysłowy, bo czuję do tego zawodu organiczny wstręt... [no, ale ja się nie pcham do TV]...
  • chętnie się wybiorę.
    choćby jedynie w roli obserwatora. ktoś już zwrócił uwagę w komentarzu,że jest to po prostu okazja do zawarcia bliższych znajomości w realu, co może zaowocować współpracą w innych inicjatywach.
  • @Andarian
    Chętnie taką debatę obejrzę - będzie nagrywana? Ale wątpię by cokolwiek sensownego z niej wniknęło. Nigdy nic sensownego nie wynika z dyskusji na żywo - chyba, że chodzi o marketing czy rozrywkę.

    Merytoryczna dyskusja, szczególnie na tematy naukowe, może być sensownie toczona tylko na piśmie - w formie polemiki prasowej, czy blogowej, albo w formie polemicznych traktatów naukowych.

    A porównanie koncepcji liberalnych z trzeciodrogowymi (i przy okazji z komunizmem) zrobiłem tu: http://gps65.salon24.pl/361649,trzecia-droga
  • @Andarian
    Jeszcze pięć lat realizowania politycznego programu liberalizowania i urynkowiania, a efekty w stopniu skoncentrowania zarządzania własnością gospodarczą, będziemy mieli takie jak w PRL za późnego Gierka.

    Zgadzam się z Jerzym Wawro, że dyskusja z liberałami o dalszym usuwaniu państwa z życia społecznego, ma taki sam sens, jak dyskusja z trockistami o niedokończonej rewolucji światowego proletariatu.

    Oczywiście zabawa w bon moty, ma swoich licznych pasjonatów, ale uważam. że sprawy wymagają poważniejszych zasiewów. Że szkoda prywatnego czasu na pokazywanie min.
    Jak koniecznie ktoś musi o liberaliźmie, to do spodu. O bogactwie mitów i mizerii rezultatów.

    Ale to robota zamiast.
    Dla sprawności naszego państwa, kluczowym jest wprowadzenie mechanizmów samoregulacyjnych do obszarów naturalnych interwencji publicznych. Dla racjonalizowania partnerstw prywatno - publicznych przy wytwarzaniu i dostarczaniu dóbr i usług publicznych. W edukacji, zdrowiu, emeryturach, pomocy społecznej, rozwoju publicznych wartości w przestrzeniach ...

    Społeczna gospodarka rynkowa w części pokrywa ten obszar, więc można od tej strony. Ale dla mnie warunkiem wstępnym jest ustalenie, o których fałszywych lekarstwach nie rozmawiamy.

    Jako Krakus, popieram przygotowane spotkane na naszej ziemi ...
  • @GPS.65
    "Chętnie taką debatę obejrzę - będzie nagrywana?"
    .
    Też bym chciał... Czyli może nagrywanie jako zasada? [dzisiaj "sensowna" kamerka jest w zasięgu ręki, a wielu ma, lub ma skąd pożyczyć. Pamiętajcie o DOBRYM mikrofonie - ten niestety musi być drogi - myślę o takim "3 pazury co 120st", typowo konferencyjny]
  • @ Autor
    Mój historyk z L.O. mawiał, że w Polsce to jest tak, że każdy zna się na dwóch rzeczach - medycynie i historii. A teraz jeszcze wyjdzie na to, że także na ekonomii :))
    Ci którzy bywają na konferencjach naukowych wiedzą, że tego rodzaju zjazdy są płodne tylko wtedy gdy dochodzi do spotkania ludzi kompetentnych w danej dziedzinie, a nie takich, którzy po prostu lubią sobie pogadać, bo z dowolnego gadania nic nie wynika a przynajmniej niewiele. W jaki sposób i kto weryfikowałby czy dany potencjalny dyskutant jest kompetentny? Taka weryfikacja musiałaby nastąpić skoro formułą spotkania byłaby "debata" z pewnym gronem w roli głównej i tym samym w roli znawców. Nie wiem też czy Twoje oczekiwania nie są wygórowane. Piszesz, że na NE nie doczekaliśmy się jeszcze poważnej merytorycznej dyskusji na tematy ekonomiczne - może jest tak dlatego, że nad merytoryką górę biorą emocje i przedsądy nie-znawców? Nie twórzmy fikcji pt. "NE - samowystarczalne państwo w państwie". A co do lokalizacji - Kraków to absurdalna propozycja. :)
    Pozdrawiam.
  • @kropeczka
    "Nie twórzmy fikcji pt. "NE - samowystarczalne państwo w państwie".
    A co do lokalizacji - Kraków to absurdalna propozycja. :) "
    .
    A czemu NIE?
    No tak, mądrzy ludzie to mieszkają tylko na Mazowszu???
    Jeżeli TOBIE nie pasuje, nie musisz przyjeżdżać.
  • @Andarian
    Chciałbym aby Panu się udało dlatego moje sugestie:
    - proszę zakazać rozpoczynania głosów w dyskusji stwierdzeniami w stylu : "ja się nie zgadzam". Wiem jak na takie dictum osobiście reaguję.
    - proszę nakłaniać dyskutantów do formułowania postulatów. Jeśli ktoś tego nie potrafi niech lepiej zostanie w domu
    - proponuję w miarę możliwości cywilizować dyskusję używając metedyki SWOT

    Może Pan wstępnie wykorzystać portal http://partia50plus.pl To stanowi skuteczną zaporę przed takimi indywiduami jak @Ultima Thule.

    Powodzenia.
  • @Andarian
    Bezcenne jest to dopowiedzenie Pańskich celów. Z mojego doświadczenia nie wynika by arogancja i bezczelność a także "kulturalne wyzywanie się" (cokolwiek to znaczy) oraz wyprowadzanie z równowagi były konieczne podczas prowadzenia poważnych dyskusji. Jeśliby wyrzucić wszystkie stare struktury i formować nowe w oparciu o takich "wannabe" celebrytów to ja dziękuję - żadna to alternatywa. :)))
  • @kropeczka
    Pierwsze znane mi spotkanie, o potrzebie systematycznej refleksji ekonomicznej na Nowym Ekranie, odbyło się w Warszawie 26 lutego 2010 roku.
    W relacji z tego spotkania http://si.nowyekran.pl/post/4552,watpiwosci-o-skutecznosci-rad-na-ekranie, przedstawiłem swoje wątpliwości co do skuteczności NE w takiej integracyjnej pracy. Wymaga ona bowiem kilku wyjściowych założeń i ustalenia przez kilkadziesiąt osób ok. rocznego planu prac. Tak jak przewidywałem, sternicy NE nie podjęli wówczas tego wysiłku.
    Może zatem warto zacząć od Krakowa.
    Miasta Feliksa Konecznego i Andrzeja Nowaka, Mirosława Dzielskiego i Pawła Zyzaka.
  • @Andrzej Madej
    > Jak koniecznie ktoś musi o liberaliźmie, to do spodu. O bogactwie
    > mitów i mizerii rezultatów.

    Wymienię kilku najbardziej znanych klasyków liberalizmu, w tym noblistów: Frédéric Bastiat, Ludwig von Mises, Friedrich Hayek, Murray Rothbard, Hans-Hermann Hoppe, Ron Paul, Milton Friedman, Thomas Sowell.

    W Polsce ten nurt reprezentują (niektórzy są nawet blogerami piszącymi na Nowym Ekranie): Stefan Kisielewski, Mirosław Dzielski, Stanisław Michalkiewicz, Janusz Korwin-Mikke, Jan Fijor, Bolesław Witczak, Robert Gwiazdowski, Bartosz Józwiak.

    Proponuję na debatę przygotować jakiś polemiczny tekst dotyczący jakiegoś dzieła, książki, traktatu czy artykuły napisanego przez te osoby - najlepiej pokazujące mizerię ich myślenia. Da Pan radę?

    A o społecznej gospodarce rynkowej jacy pisali myśliciele? Dostali za to jakiegoś nobla?
  • @kropeczka
    Zadam w takim razie proste pytanie. Co nam przyjdzie z dowolnie silnego ruchu, który po zaproszeniu na dowolną debatę w reżimowym medium zostanie publicznie zgnojony? Trzeba umieć walczyć. Trzeba umieć dyskutować, nawet jeśli czasem sprowadza się to do inteligentnych uszczypliwości, a czasem do zwyczajnej arogancji. Kwestie merytoryczne są niesłychanie ważne, ale jeszcze ważniejszy jest sposób przekazu, a ten musi po prostu trafiać do ludzi. Niestety nic na to nie poradzimy, że debata publiczna mówiąc kolokwialnie schamiała. Kwestie merytoryczne są o tyle ważne, by nie dać się przyłapać na błędach rzeczowych. Prawdziwą sztuką w polityce jest, była i zawsze będzie retoryka i dyplomacja. A retoryka i dyplomacja to jak w tym kawale: "sztuka powiedzenia komuś spi....laj w taki sposób by poczuł się znobilitowany przed zbliżającą się podróżą.
  • @GPS.65
    Bez urazy GPS, ale Obama dostał pokojowego, podobnie jak Lech Wałęsa. Kandydatami byli Stalin i Hitler. Z ekonomii ostatnio dostał taki Krugman czy Stiglitz. Przed Kopernikiem równie znane nazwiska (jeśli nie bardziej) pisały prace o geocentryzmie. Nie można komuś zamykać ust listą nazwisk autorytetów, to zazwyczaj świadczy o braku realnych argumentów. Jeżeli znajdą się chętni do debaty to dlaczego niby im tego zabraniać?
  • @Andarian
    > Nie można komuś zamykać ust listą nazwisk autorytetów

    Ależ ja nie zamykam nikomu ust! Wymieniłem najbardziej znanych przedstawicieli liberalizmu po to, by uporządkować dyskusję i tą ewentualną przyszłą debatę. Moim zdaniem debata będzie miała sens tylko wtedy, gdy jacyś przeciwnicy liberalizmu przygotują się przed debatą i np. napiszą polemikę z jakimś dziełem którego z klasyków liberalizmu. Wśród wymienionych są też tacy, którzy nobla nie dostali...

    I dobrze by było, by trzeciodrogowcy wymienili swoje autorytety, by wiedzieć dokładnie z czyimi koncepcjami będzie polemika.
  • @Jerzy Wawro
    A gdzie przeczytałeś o racjach?
  • @Andarian
    Sama niechęć do takiej rozmowy już jest symptomatyczna.
    To o czym pisałeś, a co poruszyło Kropeczkę - rozumiem twoje podejście. Logikę tego podejścia. Z drugiej strony może to jest właśnie okazja, żeby odwrócić trendy i nie stosować retoryki i dyplomacji, aby komuś powiedzieć spier..?
    Wypracować sposób porozumiewania.. taaa, bredzę.:p
    Nowa klasa, nowy język, nowe podejście i co jeszcze się roi.:p
    Może debata przy której wszyscy nie posną i to nawet wtedy jak zaczną się ciągnąć za zwisy.:p
    Ups! Szowinizm się wypsnął. No dobra - wyrywają sobie loki.:)
  • @Ultima Thule
    dla "trzeciodrogowców" mam jedną drogę:
    kopa w dupę i na Marsa ...

    A jednak sie zdradziłeś. Niwiele z Ciebie pozytku będzie. Nie grzeszysz skromnością poprostu.
  • @All
    ...pokuszę się o "małe", czytelnicze podsumowanie:
    - "kocham' takie debaty o debatowaniu, podebatujmy zatem, jak tu sobie może podebatować... temat jakiś zawsze się znajdzie, i jakoś to będzie. Krakowski styl rozumowania, wypisz wymaluj. [kto nie zna znaczenia idiomu "krakowskie gadanie", niech zapyta pana prof. Jana Miodka].
    - mniejsza o tę krakowskość, spróbujmy więc inaczej: dlaczego w Krakowie, cokolwiek by to miało być? dlatego że inspirator dyskusji "ma tam najbliżej". A ja mam najbliżej - obecnie - do Poznania. No i co z tego, gdzie JA mam najbliżej, z podkreśleniem tego mocnego, krakowskiego "JA"? Czymże miałbym się kierować, czy własną wygodą, czy tradycją poznańskiej gospodarności i tutejszych Targów? Tylko Warszawa, jeżeli chodzi o miejsce, i jeszcze bardzo długo - tylko Warszawa. Miejsce najlepiej skomunikowane z CAŁĄ resztą kraju. To zaś, że Kraków i jego okolica uzurpuje sobie jakieś nadzwyczajne i niezasłużone miejsce w jaśniejszej części polskiej historii, to jakoś ciągle daje o sobie znać... ;)
    - dobrze, weźmy inny "argument": (cyt. z Autora) "czniam na to skąd się biorą osoby z tytułami. Od jakiegoś czasu nie czuję ani odrobiny szacunku do osób, których nazwiska poprzedzone są serią literek." Panie Autorze, jakieś autorytety trzeba mieć, a tytuły naukowe - pomagają w zorientowaniu się kto może mieć olej w głowie, że tak powiem, "z urzędu". Pana wypowiedź trąci stanem umysłowym opisywanym w diagnostyce jako "brak autorytetów". I jeśli do tego dodać Pana późniejsze deklarowanie czegoś dosyć dziwnego jak na "merytoryczną debatę", tj. (cyt.) "założeniem takiej debaty jest ćwiczenie się blogerów w prowadzeniu dyskusji publicznych, czyli także w bezczelności i arogancji. Także w kulturalnym wyzywaniu się i wzajemnym wyprowadzaniu z równowagi. " - to ja powiem Panu, że Pana osobowość prawdopodobnie zmierza w niebezpiecznym dla Pana kierunku. Radziłbym jednak zmienić klimat, na jakiś czas, żeby nabrać stosownego dystansu także do siebie samego, nie licząc pomysłów... ...bo tak naprawdę, żaden to pomysł, zróbmy debatę - która już od dawna trwa, także w blogosferze. Nie zazdroszczę Panu niczego, i niech Pan robi nawet tysiąc debat! Tylko po co Panu do tego szyld "Nowego Ekranu"? Chyba nie chce go Pan pokalać ;)
    - dodam jeszcze, że niczego bardziej nie potrzeba naszym wrogom, wrogom blogerów zaangażowanych w walkę z tym bandyckim i przegnitym (np. w sferze prawnej) państwem krakowskich sługusów różnych mafii , niczego bardziej nie potrzeba różnym ABWehrom i policji - niż ujawnienia naszych tożsamości, nagrania naszych wypowiedzi, i najlepiej - dokładnie wypełnionych danymi personalnymi kart zgłoszenia swego udziału w tego rodzaju "debacie".
    - Pana kolejne wpisy nie tylko mnie nie przekonały do Pana propozycji, ale wręcz przeciwnie: utwierdziły mnie w przekonaniu, że to co Panem tutaj kieruje, to jakiś kolejny wykwit "krakowskiego gadania" i lokalnej ambicji, nie popartej niczym co byłoby warte dłuższej uwagi. Ja tam wolę konkretną pracę, i konkretne wyrywanie chwastów, jednego po drugim, zamiast czczego gadania o gadaniu i technikach mówienia :)
    Pozdrawiam Wszystkich,
    TO
  • @carcajou
    A co można w kontekście debaty określić zaimkiem "to"?
  • @Torin
    To już obowiązek prowadzącego żeby debata nie była nudna. Podejmuję się tego zadania. Tylko muszę mieć słuchaczy i dyskutantów. Jak widzę tematy gospodarcze wywołują dużo emocji, tylko niestety jest pewna dysproporcja ilościowa. Coś nad tym muszę pomyśleć. Nie ulega wątpliwości, że tercetyzm tak czy inaczej pod wieloma względami jest bardziej wolnorynkowy od obecnego systemu gospodarczego, może tak przeprowadzić linię podziału na linii stosunku do prywatyzacji i kapitału zagranicznego?
  • @Torin
    Natomiast z tym nowym językiem i podejściem po części masz rację. Może uda się wytworzyć własną szkołę retoryki, nie tak bardzo schamiałą jak obecna dominująca w polityce, ale równie skuteczną.
  • Trzeba zakończyć epokę występów medialnych,
    wprowadzając ustawę tego politykom zabraniającą!

    Czy politycy są od występowania w mediach, gadania, robienia dobrego wrażenie, czy od konstruktywnego działania, osiągania pozytywnych efektów, co powinno mówić samo za się?

    OCENIAJCIE WEDŁUG EFEKTÓW, a nie na podstawie zajmowanego stanowiska, jak ktoś często występuje w mediach, jest cytowany (czyli za sprawą czego ktoś jest popularny – osiągniętych, rzeczywiście, czyli po całościowej ocenie, pozytywnych efektach, czy tylko dzięki aktorskim występom, -mediom*)(poznasz psychopatę, debila; kanalię po efektach działań jego)!
    *Czy np. projekty ustaw przygotowuje się, a same ustawy uchwala w studiu telewizyjnym, radiowym... Czy dyskusje przed widzami, słuchaczami, z samego założenia, mogą być szczere... Czy politycy nie mają gdzie dyskutować, pracować... Czy zajmując się występami, angażując w to, programując na to, umysł, poświęcając na to czas, inwencję, energię, tzw. polityk staje się kompetentniejszy (a przecież nim więcej występuje, to masom się zdaje, że tym bardziej jest kompetentny, a nie odwrotnie)...

    PUBLICZNE WYPOWIEDZI TO OGROMNA ODPOWIEDZIALNOŚĆ, stąd, gdy wymagana jest fachowa wiedza, to wypowiadać się powinny osoby kompetentne. A mimo to trudno w warunkach stresu, tremy, polegając tylko na swojej pamięci, zapewnić wysoki poziom takiej wypowiedzi.
    Do tego dodajmy skutki takich przeżyć dla osoby występującej publicznie, przecież jest to ogromne obciążenie dla psychiki, wymaga zaangażowania, zaprogramowania na to umysłu, ile to wymaga zaangażowania czasu, energii, jak wpływa na organizację pracy, dnia. W dodatku przekaz na żywo jest odbierany bardziej emocjonalnie, w tym na podstawie wyrazu oczu, mimiki, intonacji głosu, głośności, odstępów między słowami, zdaniami, na odbiór wpływa także wygląd, w tym ubiór dokonującego przekazu, mse, okoliczności przekazu, jak również to, gdzie, czy, a jeśli to z kim odbieramy przekaz, itp. Forma pisemna przekazu jest bardziej merytorycznie odbierana, w tym w odpowiedniejszym msu i czasie. Poza tym przekaz na żywo, czy w ogóle słowny trudniej zacytować, wrócić do niego.
    Więc należy z takiej formy przekazu zrezygnować.
  • @GPS.65
    Od ok 10 lat nie śledzę debat o liberalizowaniu ekonomii, bo widzę gołym okiem że praktyka liberalizowania prowadzi do koncentracji i centralizacji zarządzania własnością. Do likwidacji rynku. Jest to taki post noblowski paradoks, z którym nam będzie coraz trudniej.

    Sądzę, że przyczyną błędów w refleksji ekonomicznej, jest lekceważenie, kulturowych skutków przyśpieszenia w przepływie informacji. Dominujące w gospodarce od dwóch wieków spółki prawa handlowego, zakładają istnienie różnych więzi i lojalności. A one wzięły i wyparowały. Mity lojalności w gospodarce, próbuje się jeszcze medialnie klajstrować, różnymi wynalazkami jak etyka biznesu czy kapitał społeczny, ale to tylko zaklinanie rzeczywistości.

    Są to bardzo poważane problemy, sam próbuję o tym troszeczkę pisywać m.inn. na Nowym Ekranie, polecam też prof. Aleksandra Surdeja z Krakowa http://aleksandersurdej.salon24.pl/.
    Tak czy inaczej prawda o nagim królu wkrótce się upowszechni ...

    Mnie bardziej ciekawi tzw. pogranicze państwa i rynku.
    Czyli pomocniczość - a jak to robicie.
    Ogromny problem, Nobel czeka.

    I do tego zapraszam Szanownego Pana.
  • @GPS.65
    A co to jest Nobel? To jakies nowe lekarstwo na myslenie?
  • @GPS.65
    Trzeciodrogowcy będą (jak sądzę) prezentowac swoje koncepcje. Czy to za mało?
  • @Andarian
    "może tak przeprowadzić linię podziału na linii stosunku do prywatyzacji i kapitału zagranicznego?"
    Linia podziału? Raczej podejście do zagadnienia, wszak to fragment większej całości i to już jest pewne zawężenie względem wcześniejszej młócki "Społeczna gospodarka rynkowa vs liberałowie".
    Zresztą wybrałeś, jak dla mnie, bardzo ciekawy fragment.:))
    Tylko ja dziwak jestem, może nie być szerszego zainteresowania.:))

    "Natomiast z tym nowym językiem i podejściem po części masz rację. Może uda się wytworzyć własną szkołę retoryki, nie tak bardzo schamiałą jak obecna dominująca w polityce, ale równie skuteczną."

    Cudu trzeba, Panie, cudu! Miło by było, ale wiary mało we mnie.:)
    I masz rację, ona musiała by być nie tylko lepsza, pod względami o których mówimy, ale odporna na ataki starej szkoły. To warunek konieczny. Tą odporność mogą ocenić tylko odbiorcy. Znowu masz rację.:))

    Redaktor1966, nie wnikam. Stwierdźmy fakty:
    -Rządzi większość wyłoniona w wyborach powszechnych (o ile nie było wałka)
    -Telewizja jest medium powszechnym, docierającym do największej liczby potencjalnych wyborców. Tak naprawdę wygrywa gładki ryj, który się nie jąka i ma pasowny garnitur.
    -Czyta cokolwiek 6% społeczeństwa.

    Dziękuję - nie mam pytań!:))
  • @GPS.65 & Autor & All
    Zacznę od Pana GPS :)
    "Merytoryczna dyskusja, szczególnie na tematy naukowe, może być sensownie toczona tylko na piśmie - w formie polemiki prasowej, czy blogowej, albo w formie polemicznych traktatów naukowych. "- latami a nawet przez całe stulecia.

    Andarian- tak myślałem właśnie, że chodzi o trening. Wcale nie uważam, żeby to był zły pomysł. Argumenty rozumiem. Podoba mi się również postawa- czyli wola i przekonanie. Bardzo chętnie przyjdę jako obserwator.

    Co do Comorry, Szanowny Trybunale Obywatelski, toście Trybunale orzekli jak widzę acz nie bez zmrużenia okiem, bo dopuściliście myśl, że gdzieś tam pod arkadami ukrywa się jeszcze ta część Krakowa niekoniecznie obuta po włosku. Chwała Wam Trybunale i za to :)
    /przypomniała mi się tutaj odwieczna wojna co ją lata temu Warszawa z Krakowem toczyła, zwykle zima, na Krupówkach. takie tam.../

    Panie Wawro- nie ma się czego bać, trzeba wyjść z okopów i samemu zacząć kopać, nie ma rady. :)

    GPS- ja myślę, że Pan przyjedzie :) tak z czystej ciekawości, incognito ;)
  • @radosław
    "A co to jest Nobel? To jakies nowe lekarstwo na myslenie?"

    To jest takie coś, czym się zbiera i wyrównuje drewno.

    A nie! To był hebel..

    :D
  • @Andrzej Madej
    > Od ok 10 lat nie śledzę debat o liberalizowaniu ekonomii, bo
    > widzę gołym okiem że praktyka liberalizowania prowadzi do
    > koncentracji i centralizacji zarządzania własnością.

    A jaki kraj Pan obserwuje? No bo na pewno nie Polskę, bo w Polsce nie następuje przecież żadne liberalizowanie.

    A jeśli uważa Pan, że we współczesnej Polsce panoszy się liberalizm, to proszę odpowiedzieć na pytania, które stawiam w tej notce: http://gps65.nowyekran.pl/post/4440,jak-zlikwidowac-liberalizm

    Co konkretnie w Polsce zliberalizowano przez ostatnie, powiedzmy, 20 lat? Jakie konkretnie przepisy zlikwidowano czy złagodzono? Jakie koncesje czy licencje zniesiono? Jakie podatki zniesiono lub zmniejszono? Jakie zakazy czy ograniczenia zlikwidowano?

    Czy też może chodzi o to, że liberalizacja to prywatyzacja? Ale co konkretnie w Polsce sprywatyzowano tak, że ma teraz jakiegoś właściciela w postaci żywego człowieka, albo grupy ludzi? Kto w Polsce przez ostatnie, powiedzmy, 20 lat, stał się właścicielem, a nim przedtem nie był? Ilu takich jest?

    Bardzo jestem ciekawy tej przyszłej debaty i jestem ciekawy jak przeciwnicy liberalizmu uważający, że się on teraz w Polsce panoszy, odpowiedzieliby na moje pytania.
  • @Trybunał Obywatelski
    W kwestii autorytetów to napiszę krótko. "Wszelkie papiery w dzisiejszej Polsce utraciły znacznie na wartości. Bez wysłuchania co człowiek ma do powiedzenia nie można ocenić jego wartości."

    W kwestii lokalizacji. Nie rozumiem tej awersji do Krakowa. Miejsce jak każde inne. Jak już w tytule napisałem ma to być debata Małopolska. Jeżeli ktoś spoza chce przybyć to zapraszam. Działać trzeba w swoim terenie. Współpraca na odległość wiąże się z wieloma trudnościami. Jeśli ktoś chce zorganizować takie spotkanie w Warszawie to śmiało. Proszę bardzo.

    Jeżeli pisanie blogów w internecie, które nie przekładają się ani odrobinę na rzeczywistość jest konkretną pracą to proszę, śmiało.

    Anonimowość w internecie to mrzonka. Anonimowi jesteśmy względem siebie, ale nie dla służb.

    Nie podoba się "krakowskie gadanie"? Nikt, nikogo, do niczego nie zmusza. Warto jednak wspomnieć, że właśnie w oparciu o debaty i kursy retoryki odbywa się proces kreowania elit politycznych we wszystkich cywilizowanych światach.

    Pozdrawiam,
  • @Torin
    /jedno i drugie dobre!/ :)
  • @Andarian
    Boję sie, że Pana rozjadą. Juz zaczynają tutaj i mają nawet uzasadnienie na rozwalanke inicjatywy.
    Sugeruję, by zebrac wstępne emocje tutejszych prezentacji i zapodać (niekoniecznie dzisiaj) konkretny problem polityczno gospodarczy do rozważenia, by ograniczyć dowolnosc sytuacyjną i czasową przyszłej dyskusji.
    Waznym wydaje mi sie także zebranie mysli koncowej w opracowanie wraz z podpisami autorów. Jesli nie ma szans na protokół zgodnosci, to szkoda Pańskiego wysiłku.
    Wiadomo przeciez ze wielu ekonomistów nie przejawia szacunku do człowieka jako gatunku (poza sobą samym) i nie trudno sie domyslic jakie "twory" z tego moga powstac.
  • @radosław
    Problem w tym, że pierwsza i druga droga powstały, gdy transportem rządzili wozacy i dorożkarze. A tu sieć wyznaczyła inne limity prędkości.

    Więc świat zasuwa po ugorach, a dogmatycy wciąż swoje.

    Oj nasze stare, dobre bukłaki ...
  • @Andrzej Madej
    "Ogromny problem, Nobel czeka. "
    .
    Nobel się "ZESZMACIŁ". Niestety.
  • @Andrzej Madej
    "A tu sieć wyznaczyła inne limity prędkości. "
    .
    Ale STARE "dorożkarskie" prędkości DALEJ "obowiązują": transport,
    Tylko MYŚL "przemieszcza się" z "prędkością sieci" (za co chwała).
  • @Andrzej Madej
    > Więc świat zasuwa po ugorach, a dogmatycy wciąż swoje.

    Dogmatyków nie ma tylko wśród zwierząt, które żyją na bieżąco, nie planują, nie realizują dalekosiężnych celów, kierują się instynktem i żyją z dnia na dzień. Człowiek planując, definiując jakieś cele i próbuje je potem realizować jest właśnie dogmatykiem. Najpierw teoretyzuje, myśli, a potem to realizuje w praktyce. Omijając etap teoretyzowania staje się zwierzęciem.

    Nie jest więc tak, że dogmatycy sobie, a życie sobie - a przynajmniej nie jest tak w ludzkich społecznościach. Dziś realizujemy dogmaty lewackie, socjaldemokratyczne. To jest praktyka, które ma teoretyczne podstawy. Realizujemy lewackie utopie. A to, że działają w praktyce, w żadnym stopniu nie likwiduje utopijności tych koncepcji i nie czyni ich lepszymi od koncepcji, które realizowane nie są.

    W tej kwestii polecam taką moją notkę: http://gps65.nowyekran.pl/post/7099,doktrynerstwo
  • @Andrzej Madej
    :):)
  • @Jerzy Wawro
    "To" - rozwiązanie.
  • @GPS.65
    Wykręcę się od debaty, uważając ją za zastępczą wobec pilnej potrzeby nowych rozwiązań dla partnerstwa prywatno - publicznego. Poza tym za pięć godzin trzeba wstawać do pociągu (do Wa-wy).

    Obawiam się, że prowadzenie debat o tym czy polityka zwiększania liberalizmu jest prowadzona na serio czy na niby (ja od 20 lat uważam że jest prowadzona na niby), jest odwracaniem społecznej uwagi, od konsekwentnego formowania "kombinatów pamięci" pod potrzeby rozmaitych oligarchii, a przeciw naszej wolności.

    http://si.nowyekran.pl/post/43691,czas-walki-z-bogiem
  • patrzę na to cynicznie...
    odbędzie się debata, ludziska się nagadają, popiszą na forach, sformułują jakieś wnioski, a rząd i służalcze media jak zwykle - oleją to - a może i wyszydzą.
    Najwyższy czas, żeby sobie zdać sprawę, że "oni" nie oczekują żadnych debat, porad, programów.
    50% społeczeństwa, też nie.
    Takie debaty są skazane od zarania na byt "wewnątrz". Nikt inny nie będzie tego słuchał i tym żył. Nam trzeba trochę innych działań.
    No, chyba, że traktujecie to jako szkółkę polityczną... coś jak "debaty" w amerykańskich liceach, gdzie w ten sposób trenują przyszli politycy...
  • @laurentp
    I o przemieszczanie informacji mi chodzi ...

    Tu szybkość przekroczyła wszelkie "Gutenbergowskie granice" i "chińskie mury".
  • @Anderson
    Ja się nie obawiam. Ale kopać się z koniem nie mam ochoty.
    Chyba napiszę parę słów na ten temat na swoim blogu.
  • @carcajou
    zwycięskie rozwiązanie = racja
  • @Andrzej Madej
    > http://si.nowyekran.pl/post/43691,czas-walki-z-bogiem

    Moim zdaniem "partnerstwo publiczno prywatne" to jakaś nowomowa zastępujące stare cywilizacyjne rozróżnienie na władzę suwerena i właściciela, to w istocie podział prawa na publiczne i prywatne - oba rodzaje prawa i władz są z jednej strony oddzielone, niezależne, a z drugiej połączone, uzupełniające się. Więcej o tym piszę tu: http://gps65.nowyekran.pl/post/23645,prawo-publiczne-a-prywatne
  • @Andarian
    Społeczna gospodarka rynkowa może mieć ciągoty bardzo na lewo, za bardzo na lewo. Zadbaj proszę o zaproszenie przedstawicieli ze zwolenników zrównoważonego państwa opiekuńczego, ale zgodnego z Katolickim Nauczaniem Społecznym, czyli patriotyczna ekonomia katolicka możliwa wolna od trucizny liberalizmu-anarchizmu. Taki nurt jest prawie nieobecny w debacie, a to przecież... nauczanie Bł. Jana Pawła II, który znał doskonale miejsce w którym musi postawić tamę dla zarówno socjalizmu, jak liberalizmu.

    Tu nie wystarczą blogerzy, zwykłe ludki... żeby nie ulec wyszczekanej, zaprawionej w bojach klice różnych nurtów liberalizmu pod ładnymi nazwami wolnego rynku itd wspaniałości made in utopia & obce agentury-lobbies, dlatego się nie pcham na afisz, właściwie ring gdzie liberałowie okażą się jedynym panaceum. Tyle że od takiej kuracji Polska bardzo szybko zginie, Polacy wymrą, staną się mniejszością, wyprowadzą się z Polski, bądź wytłuką na ulicach.

    NE to mój afisz. Starczy na razie. Na pewno skomentuję konferencję, poglądy tam wyrażane. Dyskutowanie z wizjami UPR uważam za ich nadmierne nobilitowanie, trzeba raczej dokonać analizy tego co promują główne partie i zmiażdżyć te głupoty, zdradę! Oczywiście proponując cały pakiet naszych koncepcji.

    To co by mnie też docelowo zainteresowało, to projekt w rodzaju szerokiego Małopolskiego Forum Rozwoju Regionalnego, alternatywne koncepcje rozwoju Małopolski, alternatywne i uzupełniające. To jednak wszystko może działać w sieci i będzie otwarte dla wszystkich.

    Konkurencja dla KRYNICY? ;)
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Forum_Ekonomiczne_w_Krynicy
    http://www.forum-ekonomiczne.pl/

    Członkowie Rady Programowej:

    Elmar Brok
    Tadeusz Browarek
    Jerzy Buzek
    Igor Chalupec
    Stanisław Ciosek
    Rafał Dutkiewicz
    Mikuláš Dzurinda
    Grzegorz Gauden
    Hanna Gronkiewicz–Waltz
    Teresa Kamińska
    Jerzy Koźmiński
    Aleksander Kwaśniewski
    Paweł Lisicki
    Michał Machlejd
    Jacek Majchrowski
    Tadeusz Mazowiecki
    Czesław Okińczyc
    Paweł Olechnowicz
    Józef Oleksy
    Krzysztof Pawiński
    Waldemar Pawlak
    Tadeusz Pieronek
    Petro Poroshenko
    Waldemar Preussner
    Martin Roman
    Adrian Severin
    Konstantin Simonow
    Ludwik Sobolewski
    Jacek Socha
    Marek Sowa
    Janusz Steinhoff
    Leopold Unger
    Andrzej Urbański
    Piotr Uszok

    To dopiero ciekawa gromadka, sami "ekonomiści" nwo i agentur obcych państw.
  • @Jerzy Wawro
    Nie, wcale nie. Lepsze jest często wrogiem dobrego - to dobre (zrozumiałe i możliwe do realizacji, bo popierane) jest celem.
  • @Marek Kajdas
    > To dopiero ciekawa gromadka, sami "ekonomiści" nwo i agentur
    > obcych państw.

    Ok, wymienił Pan tych złych. A gdzie pozytywne wzorce? Kto jest zły już wiemy, a kto jest dobry? Czy tą swoją trzecią drogę, tą społeczną gospodarkę opartą o przemoc państwa budujecie głownie na wzorcach negatywnych, nie macie pozytywnych autorytetów? Czy jedynym ekonomistą i politykiem, na którym się wzorujecie jest Jan Paweł II? Nie ma innych, specjalizujących się w ekonomii?
  • @GPS.65
    Ale dalej nie dochodzi do was, że nikt nie czeka na żadnych ekonomistów i speców?
    Jeżeli już, to na liderów.
    A o tym, to u nas nikt nic nie wie i nie ma ich.
  • @Muni
    Cześć.
    To chyba po to jest organizowane, że "wyłonić" liderów. Ja to tak rozumiem.
    Pozdrawiam
  • @GPS.65
    Profesor Każmierczak wystarczy?
  • @all
    Napisałem nieco dłuższy komentarz - dlatego w formie odrębnej notki:
    http://netsociety.nowyekran.pl/post/43866,pare-slow-o-debacie-publicznej-w-polsce
  • @GPS.65
    Tak, tak sprowadźmy koniecznie dyskusję do poziomu autorytetów, szczególnie wielodekadowych, jałowych dyskusji, bez związku tu i teraz. To nas na pewno posunie do przodu i będzie swoistym novum. Do tej pory nikt opasłymi cegłami, nie napierdzielał się po dyńkach i nie gadał, że: to co Pan cytował to stek bzdur bezmózga i komucha, a moje autorytety, to autorytety prawdziwie prawdziwe i jedynie zbawienne!
    Ja chyba, też coś wypocę o niemożności zrozumienia przez zwolenników odległych instytutów i ekonomistów, że nigdy nie wygrają niczego, poza mikrą reprezentacją w parlamencie w Polsce i to jest szczyt możliwości.
  • @Torin
    > Tak, tak sprowadźmy koniecznie dyskusję do poziomu autorytetów,
    > szczególnie wielodekadowych, jałowych dyskusji, bez związku tu i
    > teraz. To nas na pewno posunie do przodu

    Ale mi w ogóle nie zależy byście się posuwali do przodu. Ja uważam, że socjaldemokratów i innych trzeciodrogowców powinien szlag trafić, uważam, że powinniście przestać okupować moją Ojczyznę. Ja nie wam wskazuję autorytety, bo Wy macie swoich marksów i engelsów, ja wskazuję autorytety tym, którzy to czytają i są zainteresowani debatą z liberałami - jeśli się tym interesują, to powinni zacząć od przestudiowania poglądów klasyków liberalizmu, od poznania naszych autorytetów. A wy sobie promujcie waszych. Chyba dobre jest to, by wskazywać autorytety tych, którzy mieliby debatować, nie?
  • @GPS.65
    to tak, jakby ktoś chciał się "posunąć do przodu" w debacie na temat tego, czy 2+2 to jest 3,5 czy może 4,3 ...

    otóż 2+2 jest zawsze CZTERY i nie trzeba się w udowadnianiu tego "posuwać do przodu" ...

    Tak więc można debatować o tym, jak wykopać chore idee socjalizmu na Marsa, omawiać techniki tego wykopania, gdzie ich kopnąć, żeby tam najszybciej polecieli itp., ale nie ma sensu dyskusja z nimi na temat ich chorych interwencjonistycznych, keynesistowskich idei ...

    My nie dyskutujemy o tym, czy "społeczne gospodarki rynkowe" są dobre czy złe, my dyskutujemy tylko o tym, w którym kiblu spuścić je do kanalizacji ...
  • @GPS.65
    "Chyba dobre jest to, by wskazywać autorytety tych, którzy mieliby debatować, nie?"
    Oczywiście! Wy macie swoich w tym wielu praktyków: Pinochet, rodzina Romanowów, Putin, można długo!;p
  • @Torin
    wy macie swoich: Hitler, Michnik, Stalin, Geremek, Pol Pot, Kuroń, Trocki, Che Guevara ...

    Wszyscy oni uważali, że państwo ma jakąś "rolę do spełnienia", wszyscy byli zwolennikami "inżynierii społecznej" ...

    Różni ludzie, podobny sposób myślenia ...

    Można by powiedzieć, że potrafili się "pięknie różnić" ...
  • @Torin
    > Oczywiście! Wy macie swoich w tym wielu praktyków: Pinochet,
    > rodzina Romanowów, Putin, można długo!;p

    Nie potrafisz wymienić swoich autorytetów? Ja swoich wymieniłem tu: http://gps65.nowyekran.pl/post/43874,libralne-autorytety

    A Ty jakich ludzi cenisz? Jacy naukowcy, politycy, ekonomiści, filozofowie są dla Ciebie autorytetami?

    Wymień, proszę!!!, tych wybitnych trzeciodrogowców, którzy wskazują wam drogę, którzy formułują wasze cele? Macie takich?
  • @Ultima Thule
    http://www.youtube.com/watch?v=DZZcFTc0OHQ

    Celują mi prosto w serce
    Dziś kupców jest dyktatura
    Oni mierzą do mnie jak do szczura
    Tych złotych Czterdzieści i Cztery
    Kod z kresek na parabelce
    Zwymiotowało moje serce
    Dziwna przebiła je gwiazda
    Taka dziwna przebiła je gwiazda

    A ty i cała twoja wiara
    Zastyga krew na transparentach
    Pamiętam cię tylko ze zdjęcia
    Komendancie Che Guevara

    Mijałem targ na sygnale
    Twarz twoją widziałem wspaniale
    Tam gdzie kurwy grzyby i krasnale
    Na szklankach i na firankach
    Aż tu pewnego poranka
    SMS z okolic piekła:
    Czerń dzisiaj głodna i wściekła
    Tak napisała Zetkin Klara

    Hej ty i cała twoja wiara
    Zastyga krew na transparentach
    Pamiętam cię tylko ze zdjęcia
    Komendancie Che Guevara

    Zawalił się kapitalizm
    Światu but na nodze już się zapalił
    W Gawroszewie robią bomby w barach
    I palą hawańskie cygara
    Szabadabada szabadabada
    Znów modna jest broda Jezusa
    Na widokówkach z Nablusa znów
    Odbiera wojsk paradę
    Osama Bin Checko-Laden

    A ja gdy z mego snu się zbudzę
    Zaraz wam zdradzę hasło
    Nie pozostanę wredną wszą
    W brodzie Fidela Castro

    Ile ty chcesz za te szklankę
    Ile ty chcesz za te szklankę
    Ile ty chcesz za te szklankę
    Ile ty chcesz za te szklankę

    Hej ty i cała twoja wiara
    Zastyga krew na transparentach
    Pamiętam cię tylko ze zdjęcia

    Komendancie Che Guevara
    Ile ty chcesz za te szklankę

    Jestem absolutnie pewien, że gówno zrozumiesz i będziesz święcie przekonany, że to dowód mojego komunizmu, jak części zdebilałych komentatorów na youtobie.:)
  • @Torin
    > będziesz święcie przekonany, że to dowód mojego komunizmu

    Ja tak uważam. Motywuję to tak: http://gps65.salon24.pl/259433,demokratyczna-zawisc
  • @GPS.65
    Pewnie dlatego, że nie wiem czy są moi.:p

    "Wymień, proszę!!!, tych wybitnych trzeciodrogowców, którzy wskazują wam drogę, którzy formułują wasze cele? Macie takich?"

    To jest w zasadzie dobre pytanie!:)
    Wiesz, ostatecznie trzeciodrogowość jest fenomenem stosunkowo młodym. Wziął się np z przykrych doświadczeń z socjalizmem i kapitalizmem.:)
    Choć na NE występuje raczej, na innej płaszczyźnie.

    To ciekawe z tymi trzeciodrogowcami. Z pobieżnego przeglądu wyszło mi że są to sieroty postideologiczne, bądź osobnicy świadomie nie godzący się z dotychczasowym podziałem ról, pozycji i ideologii. Jak zatem mają mieć ścisłą listę autorytetów? To magma nieokrzepła, raczej..
    ciekawe, ciekawe..:)
  • @GPS.65
    12.12.2011 02:42:15 no fajna reklamka.:) Nawet przeczytałem. Mam Ci odpowiedzieć tu wyczerpująco i bez związku z tematem, wyprodukować się u siebie, czy dać spokój od razu?:)
  • @GPS.65
    A sprawdziłem! Krzysztof "Grabaż" Grabowski to faktycznie fanatyczny komuch wart rozstrzelania!

    "
    - Jak sam przyznaje duży wpływ na jego poglądy polityczne miała działalność londyńskiej grupy The Clash, a także postawa Jacka Kuronia
    (zbrodnia i herezja!)
    -8 stycznia 2008 roku otrzymał Paszport Polityki wygrywając w kategorii muzyka popularna.
    (oczywista zbrodnia i sprzedajność!)
    - no i ta fatalna piosenka o che!
    To przesądza sprawę! Winny!!!
    :D
  • @Torin - istota "trzeciej drogi":
    Oto, jak to wygląda:

    - zwolennicy Wolnego Rynku twierdzą, że 2+2 = 4

    - zwolennicy komunizmów, socjalizmów, trockizmów, keynesizmów, faszyzmów, narodowych socjalizmów itp. uważają, że 2+2 = gwrhhyyyy eeeaaah yyyyy hhhrrrrreeeeee

    - zwolennicy "trzeciej drogi dla odmiany twierdzą, że 2+2 = iiiiiihaha ! iiiiihaha ! ia ! ia ! ia ! ia !

    Taka oto jest różnica między komunistami a trzeciodrogowcami ...
  • @Torin
    Witam
    Panie Torin, przecież Pan widzi, że ałtorytety drżą, nie widzi Pan? Niektóre już zapowiadają otwarty ogień. Pan sobie przypomni tego od prowadzenia skutecznych działań wojennych- Sun Tzu :) A jednak sierotki po Che wygrywają ;)- prosta zasada- jest ich zawsze więcej- bo ktoś tę kawę dla liberałów z plantacji musi rwać ;) póki co maszynki do robienia ziaren kawy jeszcze nie wymyślili, ale!, ale już są baardzo niedaleko :) I Pan wie i ja wiem, że to jest jak w tym starym wierszyku: na początku było tak, że bociana dymał szpak a potem przyszła zmiana i szpak dymał bociana. Złote myśli dla obu grup piszą te same "mendy" lub "męty" jak kto woli, bo ze stadem niewolników na plantacji trzeba sobie radzić- kiedy dojdziemy do GPS-owego czy ULTIMA' owego raju- obaj panowie staną na czele komunistycznej rewolucji :) w sposób całkowicie naturalny- bo zawsze gdzieś tam w trawie będzie siedział Złoty Umysł z którego oni we wspaniałości swej nie zdają sobie sprawy. Zasada jest prosta jak konstrukcja cepa: ludzie dzielą zasadniczo się na dwa podgatunki: bez mózgu/jedna kula/mózg śpi, oraz mózgowców dwupółkulowców /prawa- lewa, lewa- prawa, pytanie jaki ma znaczenie kierunek skoro obie półkule tworzą kulę?!- no ale dla nich ma/. Na dodatek, mimo że obie te półkule ściśle do siebie przylegają, kompletnie się ze sobą nie porozumiewają natomiast są niewiarygodnie aktywne- to przypadek liderów liberałów i socjaldemokratów /prawa-lewa, lewa- prawa :)/. Nadaktywność pozwala im popychać do działania tych sennych. Złote umysły mają tę wyższość, że w ich przypadku, komunikacja między dwoma półkulami zachodzi w sposób błyskawiczny, skuteczny, nie natrafia na żaden opór. Problem w tym, że bardzo rzadko przychodzą na świat. To znaczy wróć. Z nielicznymi wyjątkami wszyscy tak mamy na początku- tylko? tylko trafiamy w łapska speców z rozdwojoną jaźnią. Nadaktywnych i oni decydują kto oberwie w łeb /co by mu się półkule odpowiednio i wymieszały/ i będzie śnił do końca życia a komu pozwoli się poznać zasady matematyki czy geometrii wykreślnej, statyki czy mechaniki a kto będzie poetą. I każdemu Nobel! na zachętę nad kołyskę;) Taka sinusoida. Dlaczego? Napisałem wyżej. 2+2 =4 :) i niech śnią dalej na tym swoim poziomie paranoi 01010100100010000- widzi Pan to? :)
    /jeszcze inaczej. pierwsi w ogóle nie mają świadomości czym jest marchew ani co z niej można zrobić, dla drugich marchew jest przedmiotem/bytem czysto matematycznym: 2 marchewki + 2 marchewki daje marchwi sztuk 4, z których 3 można opchnąć lub wymienić za 3 buraki u Goldmana lub półtorej dyni u Blooma, dla trzecich marchew to genialny byt, można na przykład zrobić z niej nos dla bałwana//ale co ja będę Pana zanudzał, przecież Pan o tym dobrze wie//to co? może dzisiaj pobiegamy, taka ładna pogoda? ;)// nie byłbym uczciwy gdybym nie napisał, że istnieje jeszcze czwarta i kolejne grupy ale to już nie są ludzie :), ale to też Pan zresztą wie/
  • @Anderson
    Nie widzę specjalnych błędów w rozumowaniu. Kilka niedopowiedzeń, ale zapewne zamierzone i nie ujął bym tego tak poetycko.:)

    Ultima jesteś stolarzem? To by tłumaczyło, czemu tylko do czterech umiesz.:)

    Pozdro:)

    P.S
    Z tymi marchwiami to już przesadziłeś! Ale rozumiem, że to specjalnie dla królika szablozębnego.:D
  • @Ultima Thule - debil nad debile
    Widzę tu kilka wzorów na poziomie matematycznego opisu rzeczywistości przy pomocy aparatu matematycznego sprzed czasów Pitagorasa. Nie wiem, który z wzorów opisuje koncepcję monetarną Locke'a Ricardo, ale podejrzewam, że w kontekście idiotyzmów jakie w innych wypowiedziach się pojawiają jest w przytoczonym zbiorze. Podejrzewam, że to wzór ostatni.
    Ricardo opisywał problem, gdy ilość towarów była "CONST". Był za głupi aby zabrać się za procesy dynamiczne. Pochodna czy całka była dla niego niedostępna nie wspominając a rachunku dystrybucyjnym.
    Wszystkie prymitywne liberalne ćwoki na tym wzorze się zatrzymały. I tym różni się zwolennik trzeciej drogi (za którego się uważam) od matoła liberała.
  • @nikander
    Rzecz w tym, że ekonomii i gospodarki nie da się opisać ścisłymi wzorami. Moje przykłady to proste wzory fizyczne ...

    Wolnorynkowcy uważają, że skoro nie da się odgórnie optymalizować gospodarki, należy pozostawić ludziom swobodę realizowania swojej Wolnej Woli ...
  • @Ultima Thule
    Toć jak się nie da, jak przed chwila to było 2-2=4.:p
  • @GPS.65
    "Czy jedynym ekonomistą i politykiem, na którym się wzorujecie jest Jan Paweł II? Nie ma innych, specjalizujących się w ekonomii?"

    Wzorujemy się na Jezusie Chrystusie i ciekawe interpretacje ekonomii wg Biblii ma np Jacek Rossakiewicz, postuluję Jego zaproszenie na konferencję. Blogerem nie jest, ale komentatorem NE, był na jednym ze spotkań ekonomistów NE. Jego wizje przedstawiane od 2003 roku w książce "Demokracja finansowa" są bardzo ciekawe.

    Po dyskusji widać iż liberałowie jednak powinni mieć odrębną konferencję. Nie wyjdzie taka debata, wyznawcy demona MAMONA nie dogadają się nigdy z poszukiwaczami idei Królestwa Bożego na ziemi. To niemożliwe. W istocie może debatować lewo-centrowo-prawe skrzydło zwolenników społecznej gospodarki rynkowej z katolickim podejściem zgodnym z KNS. Taka debata jest potrzebna i byłaby owocna. Nie ma tu aż tak wielkich różnic.

    Liberałowie twardzi i tacy skrajni w anarchizowaniu... wręcz podważający sens państwa... są z innych wymiarów, może z jakiejś czarnej dziury przylecieli, z zagranicy, albo wprost z piekła ich nadesłano. Nawet przed wiekami ludzie mieli rozsądniejsze wizje ekonomiczne, gospodarcze, wyobrażenia państwa, acz w rozumieniu ówczesnych ustrojów. Wolałbym pogadać ze Staszicem, niż z Ultima Thule i podobnymi do... GPS.65

    Postuluję zatem odrębne konferencje, bo to na nic. Zacząć należy od debaty od pieniądzu, emisji, kontroli nad tym, trzymaniu w ryzach inflacji PIENIĘŻNEJ, czyli wynikającej z nadmiaru pieniędzy u ludzi, bo chłonność rynku ma swoje granice. Te kwestie są kluczowe. Ja np jako jeden z nielicznych podważam sens wymienialności złotówki w systemie oficjalnym. Po co nam ten spekulacyjny system? Niech złotówka będzie stabilnym, krajowym, wewnętrznym pieniądzem emitowanym przez Suwerena dla Suwerena. Zatem zmieniamy reguły gry, banki zamieniają się w kasy pożyczkowe, ale i to podważam. System może pożyczać bezodsetkowo pieniądze na konkretne, produktywne projekty, zakupy.

    Mogą być też pieniądze ważne w regionach, powiatach, gminach, nawet PARAFIACH. To zwiększy obroty, wymianę. Ludziom brak środków wymiany, oczywiście może to być barter. Właśnie, jest taki ekspert znany od barteru, miał się pojawić na NE, dałem Mu kody dostępu. Mogą to być bezgotówkowe formy rozliczeń, banki czasu itd

    Czy Jezus Chrystus był liberałem? Jakby skomentował wizje KP, JKM? Myślę że egzorcyzmami, wypędziłby z was diabła, złe duchy...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930