Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
164 posty 2516 komentarzy

Zapiski spod lasu

Andarian - Mieszkam na górce pod lasem, więc mam szeroką perspektywę spojrzenia na świat.

Kto następny?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Takie pytanie samo się nasuwa.

III RP jest krajem, w którym generałowie mają ciężkie życie. Ciężkie życie, ciężką śmierć. Tak było od samego jej początku.

Dzisiaj żyjemy śmiercią generała Sławomira Petelickiego. Warto w takim momencie przypomnieć, że 5 czerwca 1989 "sambójstwo" popełnił Włodzimierz Oliwa. Generał, minister, poseł, członek WRON. Człowiek, który z całą pewnością wiedział równie wiele co generał Petelicki. Iście symboliczne rozpoczęcie obecnego rozdziału w dziejach Polski. Rozdziału, w którym w najkrótszym czasie zginęło najwięcej generałów.

W takiej sytuacji warto zadać pytania:

1.Kto następny?

2.Czyja śmierć będzie symboliczną klamrą zamykającą ten ponury okres naszych dziejów?

Zapraszam do głosowania.

Moje głosy:

1. generał brygady Witold Marczuk
2. generał broni Czesław Kiszczak

KOMENTARZE

  • @autor
    Tak swoją drogą, jeśli generałowie nie potrafią się obronić przed plagą "samobójstw", to znaczy, że została jeno kosztowna atrapę armii
  • @Ewa Rembikowska 10:49:11
    W ZSRR i III Rzeszy również były okresy plagi samobójstw generałów. Nie oznaczały one jednak tego, że armia stała się atrapą. Wręcz przeciwnie, świadczyło to o przygotowaniach do całkiem nowych zadań.
  • @Andarian 10:55:02
    Dobra, jakie stawki i przebicia?
    Obstaluje tak: Utłuką Komora co będzie przyczynkiem do delegalizacji PIS i wyłapania innych zwyrodnialców, oraz wdrożenia niezbędnych przepisów w trosce o bezpieczeństwo obywateli i państwa.
    Komor jest mięki siusiak i niepewny, takich lepiej kilnąć, bo to nie wiadomo kiedy się rozbeczy i popruje, a co dopiero jakby sprawy przybrały zły obrót i by go przycisnęli!
    Usmarzy się na tym Jarka i dorżnie watachę. Obróżkę ma reszcie motłochu zaciśnie w końcu porządnie i praworządnie..

    Jakie mam przebicie na tym scenariuszu?

    Komor potrzebowałby cudu, żeby padło na Scheta. Schet może szykować garotę na tuska, ale farby nie puści "o rzeczach, które się nigdy nie wydarzyły".
  • kto następny?
    myślę, że być może niestrudzony demaskator przyczyny wszelkich nieszczęść - "gawronski rafzen".
    :D
    DRB
  • @Torin 11:12:13
    No cóż. Osobiście myślałem o samych generałach. Pierwsze pytanie jest bardziej strzałem. Odpowiedź na drugie według mnie jest możliwa właściwie jedna z dwóch (by można mówić o symbolu).
  • @Trybunał Obywatelski 11:19:47
    Zachęcając do głosowania myślałem o generałach (osób bardziej lub mniej publicznych jest na tyle dużo, że ciężko byłoby trafnie wytypować). W takim razie sam zagłosuję.

    1. generał brygady Witold Marczuk
    2. generał broni Czesław Kiszczak
  • @Andarian 11:26:58
    "1. generał brygady Witold Marczuk
    2. generał broni Czesław Kiszczak"

    O rany, co Pana skłoniło, żeby zestawić ze sobą dwóch tak zupełnie różnych ludzi?
  • @babcia weatherwax 11:39:42
    Proszę jeszcze raz przeczytać tekst.
    1. Kto następny?

    generał Marczuk w chwili obecnej ze względu na pełnione stanowiska jest według mnie osobą najbardziej zagrożoną.

    2. Czyja śmierć zakończy....?

    Kiszczak jest jednym z tych, którzy są w największej mierze odpowiedzialni za obecny stan rzeczy. Jego śmierć (jeśli wcześniej nie umrze śmiercią naturalną) będzie iście symbolicznym zakończeniem postPRL - III RP.
  • @Andarian 11:43:03
    W zasadzie tylko jeśli ma klucz do teczek, albo zachodzi obawa co do kopii. Inaczej dożyje swoich dni w dostatku. Pewny człowiek, poza nurtem, na emeryturze...
  • OBAWA ...
    mam obawy o to, że prawdziwych zagrożonych osób nie wymienimy (może to i dobrze ?)

    Z drugiej strony tylko DEBIL może udawać, że wszystko jest ok, że "państwo zdało egzamin" itp.

    Państwo polskie jest ROZSTRZELIWANE przez pluton egzekucyjny ...
  • @Ultima Thule 11:58:16
    Trzeba przyznać, że jest to iście trupia groteska. Czarny humor w iście stalinowskim wydaniu. Oczywiście nie uważam, że te wszystkie zgony stanowią groteskę. Groteską jest praktyczny brak reakcji społeczeństwa.
  • @ Autor
    Patrząc na ostatnie ofiary to będzie ktoś z pogranicza obozu władzy i opozycji. PiS nie, to załatwiono hurtowo w Smoleńsku.

    Ktoś, kogo działania mogą nawet potencjalnie zagrozić systemowi.
  • @Andarian 11:43:03
    Witek jest kolegą studenckim mej Małżonki na UMSC w Lublinie. On na 3 roku biologii przeniósł na UG na Oceanografię.. Podpowiada mi że się z Tobą zgadza w 100%. On jest zagrożony.
  • Dowódca „Gromu” a dał się podejść jak dziecko
    Dowódca „Gromu” a dał się podejść jak dziecko i nie będzie już spełniał dobrych uczynków?
    No coś takiego w „demokratycznym państwie prawa” co to się zaczyna i kończy na bezpiece. Więcej na ten temat niezastąpiony Stanisław Michalkiewicz tutaj:
    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2006
    http://www.bibula.com/?p=36428
    Szczęść Boże
  • @panMarek 13:19:46
    Współtwórca GROMU, ppłk. Leszek Drewniak tez nieżyje...Współtwórca GROMU, ppłk. Leszek Drewniak też nieżyje. Miał jakas operację i znaleziono go na schodach w szpitalu chyba w 2007 r. Kto następny?
  • Minister Szeremietiew powinien złożyć oświadczenie.
    Ze względu na:
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=gZRsbxZ-BAA

    Pan Minister Romuald Szeremietiew powinien złożyć oświadczenie, że nie zamierza popełnić planowanego samobójstwa! Szeremietiew to uczciwy człowiek, który mówi prawdę, a dzisiaj to...


    Firma działa!
  • @Kula Lis 62 13:22:15
    Ten sam Leszek Drewniak co to ze swoimi karatekami rozbijał tajne komplety w końcowych latach siedemdziesiątych?
  • @panMarek 13:40:14
    ten sam.
  • @Andarian 13:43:48
    To ch... im w du.. i karabin na grób!
  • @Andarian 12:02:41
    myślę, że ludzie w swojej masie już wiedzą, że coś jest nie tak, ale są następujące problemy:

    - nie wiedzą, kto "swój", kto "wróg" ("Friend or Foe")

    - nie wiedzą, CO ROBIĆ !? (Anioł z Alternatyw w ostatnim odcinku po buncie mieszkańców siedzi załamany i rozpacza: "panie, no ja już głupi jestem, ja już nie wiem co się dzieje ?!" - dokładnie tak jest z większością ludzi - nic już z tego nie rozumieją ... zwłaszcza, że słyszą, że "państwo zdało egzamin" ...)

    - nawet, jak zaczną "coś robić", to wmieszają się w to służby i będą robić destrukcję, ośmieszać, skłócać ...
  • @autor
    Czas na Skrzypczaka - złożył hołd, ale nikogo z autorytetem nie można być pewnym.
  • @Ultima Thule 14:36:44
    youtube.com: "TATU: Friend or Foe" ...
  • @Andarian 13:43:48
    Amerykańskie interesy przegrały w Polsce. Na razie nie ma potrzeby dalszych "samobójstw".

    Po co mieliby zabijać Marczuka? On coś może?
  • "Samobójstwo"
    Pamiętam, że (chyba z rozpędu) również pierwsze głosy po wymordowaniu polskiej delegacji zmierzającej do Katynia, 10 kwietnia 2010 były takie, że to było... zbiorowe samobójstwo !!!

    Pamiętacie "pijanego generała w kabinie pilotów" , "nieprzeszkoloną załogę która nie mówi nawet po rosyjsku i im się cyferki mylą - a wybrała się Tupolewem do lasu", "załogę, która nie umiała obsługiwać wysokościomierza", "ignorowanie ostrzeżeń wieży kontroli lotów", "ignorowanie ostrzeżeń przyrządów lotniczych w samolocie", "naciski samobójcy nr 1 żeby jednak przyziemić w ten las" ("ląduj dziadu" - jak to lapidarnie określa Michalkiewicz), itp. "dowody" udanej próby samobójczej pod Smoleńskiem, którymi nas karmiono świeżo po operacji "smoleńsk"
  • @Rebeliantka 14:57:03
    Biorąc pod uwagę funkcje, które pełnił powinien móc, a przynajmniej wiedzieć. Jeżeli jeszcze uwzględnić opcję, którą reprezentuje, to w sytuacji oficjalnego zwrotu w polskiej polityce jego osoba stałaby się wielce niewygodna. Przynajmniej tak mi się wydaje.
  • @Torin 11:12:13
    Doskonała diagnoza, taka do bulu, naszych politykierów. Wpisując się w myśl utłuczenia Prezydenta, Donaldowie, odstępując od kandydowania na Prezydenta już to wiedzieli? Czy też , chcieliśmy, ale nam nie dano?
  • @
    W uzupełnieniu:

    „Zapobieganie to strategia polegająca na przewidywaniu politycznych
    zagrożeń i zwalczaniu demokratycznego „zarażenia” nawet wtedy, gdy nie istnieje bezpośrednie ryzyko zmiany reżimu. Zapobieganie więc jest skierowane na partie opozycyjne i aktorów, którzy wciąż jeszcze są słabi. Usuwa z areny politycznej nawet tych opozycyjnych liderów, którzy nie zamierzają konkurować z rządzącymi w następnych wyborach." To teoria Silickiego.
    http://romanzaleski.nowyekran.pl/post/61301,zapobiegawczy-autorytaryzm
  • @R.Zaleski 17:17:57
    Ludzie tacy jak Petelicki nie brudzą sobie rąk aktywną działalnością polityczną.

    Czy król opróżnia swój nocnik?

    Tacy ludzie mogą inspirować powstanie partii politycznych. Tacy ludzie mogą wspierać biznes swoją osobą. Nie będą jednak pozwalali sobie na to, by po publicznym wystąpieniu ktoś rzucał w nich jajkami. Polityka jest poniżej ich godności. Takich ludzi usuwa się tylko w sytuacji gdy wydarzenia mają potoczyć się takim tokiem, że nawet Ci ludzie nie będą w stanie zaakceptować tego w milczeniu.
  • @Andarian 12:02:41
    Społeczeństwo jest zainteresowane jedynie igrzyskami.

    To jest od wieków bardzo popularne wśród niewolników. Nie mogą myśleć o rzeczywistości, bo ta jest zbyt ponura i beznadziejna.
  • @Andarian 15:37:10
    Prof. Staniszkis: nie wierzę w samobójstwo gen. Petelickiego. "Miał ogromną wiedzę, dla wielu niebezpieczną, naciskano by milczał". wPolityce.pl, Stefczyk.info: Jak pani profesor przyjęła informację o śmierci generała Sławomira Petelickiego?

    Prof. Jadwiga Staniszkis, socjolog: Znałam generała Petelickiego osobiście, oczywiście już w ostatnich latach. W czasie kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego w roku 2010 on skłaniał się ku tej stronie, ale nigdy się chyba z Kaczyńskim nie spotkał. Zadzwonił wtedy do mnie z prośbą o rozmowę, zgodziłam się i potem jeszcze sporo razy rozmawialiśmy. Także po moich występach w mediach często reagował na to o czym mówiłam. Bardzo ceniłam sobie kontakty z nim.

    Powiem szczerze, że nie wierzę w jego samobójstwo. Trudno mi byłoby w to uwierzyć.

    Był to człowiek wywodzący się ze służb peerelowskich, ale jednocześnie rozróżniał doskonale ten segment, który służył Moskwie i ten, który uważał za patriotyczny. Uważał się za człowieka służb ale i za patriotę. Miał też swój kodeks honorowy i zgodnie z nim oceniał polityków. Patrzył na nich pod kątem osobowości i charakterów, zdolności podejmowania decyzji, sprawowania kontroli nad aparatem państwowym, odpowiedzialności za podwładnych. Oceny miewał ostre i idące często w poprzek podziałów partyjnych.

    Dużo wiedział?

    Był niesamowicie dobrze poinformowanym, należał do grupy, która wiedziała chyba najwięcej o tym co naprawdę w Polsce się dzieje. Miał ogromnie dużo znajomości w wojsku, służbach specjalnych, ale także w NATO i armiach państw Zachodu. Wiedział bardzo dużo o aferach wokół zakupów broni, mówił mi, że korupcja jest tam niesamowita. Miał masę informacji na temat energetyki, gazu, w tym łupkowego. Miał znajomych w rozmaitych kręgach i ogromną wiedzę o finansowaniu budowy autostrad, rozmaitych nieprawidłowości tam się dziejących.

    Ta wiedza była dla niego groźna?

    Ten stopień poinformowania jaki miał na pewno był dla niego ryzykowny, o czym zresztą wiedział. O tym, że była to wiedza niebezpieczna i niewygodna przekonał się już wcześniej, kilka miesięcy temu, kiedy nagle, niemal z dnia na dzień odcięto go od mediów, przestano zapraszać. Opowiadał mi jak nagle przestał być zapraszany do TVN 24 bo przekroczył pewną granicę, także dzielenia się swoją wiedzą. Odbierał to jako jeden z nacisków na niego - by milczał, by tyle nie mówił. Wiem, że takich sygnałów otrzymywał bardzo dużo. Ale mimo to nie wierzę w jego samobójstwo. Nie ten typ osobowości.

    Zdawał sobie sprawę z zagrożenia?

    Tak, kalkulował ryzyko.

    Może sprawy osobiste?

    Nie znam szczegółów jego życia osobistego, ale wiem, bo często o tym mówił, że bardzo kochał żonę, cenił rodzinę i o nią dbał. Kochał życie, był człowiekiem pełnym pasji, wiedział, że jest potrzebny swoim podwładnym. Organizował im opiekę lekarską gdy było potrzeba, zajął się stale i stale opiekował jednym ciężko poranionym żołnierzem GROM-u, regularnie mu pomagał. I był przez nich uwielbiany. Kiedy go spotykałam w kawiarence na Mokotowie zawsze był gdzieś w pobliżu jeden z jego byłych podwładnych.

    Ostatnio ujawnił iż politycy Platformy dostali esemesa z poleceniem by obarczyć winą za tragedię smoleńską pilotów.

    Zajmował się tą sprawą, miał dużą wiedzę i potężne naciski by milczał w tej sprawie. Wiedział więcej, miał też bardzo dobre kontakty ze służbami amerykańskimi. Jeden z jego współpracowników z okresu tworzenia GROM jest bardzo wysoko w służbach amerykańskich.

    Z moich rozmów z generałem wynikało, że był przerażony stanem państwa polskiego, rozkładem rozmaitych struktur. A szczególnie skalą korupcji przeżerającej zamówienia publiczne w wojsku. Sądzę, że tam, wokół tych spraw można szukać ludzi dla których był zagrożeniem.

    Mógł być niebezpieczny dla Moskwy w związku ze swoją wiedzą o Smoleńsku?

    To też możliwe, ale trudno teraz rozstrzygać.

    Mówiła pani profesor w marcu w wywiadzie dla "Uważam Rze" o rozmaitych ostrzeżeniach, naciskach, jakie dostają byli ludzie służb specjalnych. O próbach ich uciszenia. To też ten przypadek?

    Nie wymieniłam wtedy generała Petelickiego, bo nie miałam jego upoważnienia by mówić publicznie o tym co mi przekazał. Ale wiedziałam o naciskach na niego. Wpisywały się one w inne ostrzeżenia wobec ludzi służb - Siemiątkowskiego i Czempińskiego. To były próby uciszenia. I to też może być ten przypadek.

    Czy można pozostawić śledztwo w sprawie tej śmierci rękach tylko prokuratury czy konieczny jest jakiś szczególny nadzór?

    Nadzór szczególny jest konieczny, ale raczej już nie komisja śledcza, bo to nie byłoby zapewne profesjonalne. Sam generał Petelicki profesjonalizm cenił zresztą ponad wszystko. Opowiadał mi, że jak był na pogrzebie dowódców, którzy zginęli w tragedii smoleńskiej, był przerażony faktem iż nawet pogrzeby nie były odpowiednio zabezpieczone, choć nie wiadomo co się zdarzyło 10 kwietnia 2010 roku. Ale mimo to żadnych wniosków nie wyciągano, uznawano iż nic złego nie zdarzy się i tam, gdzie gromadzi się pozostała czołówka generalicji i władz państwowych. Zasmucała go ta bylejakość, korupcja, i o tym głośno mówił. Widział te wielkie interesy na gruzach unijnych dotacji i bylejakości państwa polskiego pod obecną władzą.

    Poznamy prawdę?

    Obawiam się, że będzie jak ze śmiercią generała Marka Papały.
  • @
    Żółty pasek:

    " Generał Sławomir Petelicki nie żyje : Prawdopodobnie kilka dni temu popełnił samobójstwo."

    I to nie jest pasek z wsi24.

    To jest pasek nowo ekranikowy!

    Czy powstanie kiedykolwiek portal, w którym dla odmiany będzie leciał taki pasek?!:

    " Generał Sławomir Petelicki nie żyje : Prawdopodobnie został zamordowany."
  • Następny
    KISZCZAK NASTĘPNY
  • @karoljozef 19:30:46
    Szach-mat. I wszystko jasne :(
    We are being fucked...

    Dzięki, że zwróciłeś na to uwagę.
  • Następny jest Naród Polski.
    Zastanawiam się czy jeszcze jest czas na zbudowanie czegoś na wzór "AK",ale chyba już nie mamy czasu,giniemy.
  • Następny "samobójca" będzie ze WSI
    Grupa wywodząca się z SB dostała ostrzeżenie w postaci krótkotrwałego araesztowania gen. G. Czempińskiego.
    Jak widać , nie wystarczyło więc popełniono "samobójstwo" gen. Petelickiego (też z SB).

    Zapewne teraz, w ramach odwetu zostanie popełnione "samobójstwo" któregoś z "wieśniaków".

    Oj , uważajta na siebie gienerały i admirały.
    Może zaszkodzić befsztyk tatarski albo śruby w samochodzie mogą się "same" odkręcić albo w drewnianym kościele cegła na głowę spadnie.

    Takie są obyczaje rodzin w Kalabrii i na Sycylii.
  • @Andarian
    "generał brygady Witold Marczuk"

    Niewątpliwie ciekawa postać, ale jeżeli siedzi cicho... to nic mu nie zrobią.
  • ...
    Dziwią mnie zaproponowane przez ciebie nazwiska. Zupełnie nie zgadzają się z moją interpretacją tej śmierci... Czy Kiszczak to agent amerykański? Współpracownik CIA albo chociaż przedstawiciel "opcji natowskiej" w wojsku? W ten sposób interpretowałbym łańcuch zagadkowych/spektakularnych śmierci, rozpoczęty w 2008 roku kiedy Amerykanie odpuścili ten region świata, dając sygnał Niemcom i Rosjanom, że nadchodzą złote łata.
  • @agn 21:16:44
    Śmierć Kiszczaka (jeśli byłaby nienaturalna) stanowiła by symboliczny punkt, w którym stare układy straciły ważność. Polecam jeszcze raz przeczytać treść pytania. Śmierć Kiszczaka mogłaby stanowić koniec śmierci według dotychczasowego klucza.
  • @Andarian 10:50:34
    Zgadza się - nie doczytałem.
  • jeśli tusk morduje to nic dziwnego że napada na prezydenta.
    Rozzuchwaliło się gówno.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31