Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
164 posty 2516 komentarzy

Zapiski spod lasu

Andarian - Mieszkam na górce pod lasem, więc mam szeroką perspektywę spojrzenia na świat.

Wszystkie kanapy Polski.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Rzecz o partiach, stowarzyszeniach i Arystotelesie.

Zgodnie z wykazem PKW w Polsce działa obecnie 81 partii politycznych. Obecnie przydzielane są numery EwP w okolicach liczby 330(co oznacza, że prób stworzenia partii było dużo więcej). Oczywiście, nie wszystkie partie polityczne stanowią "kanapy", ale również partie polityczne nie stanowią wszystkich "kanap" w Polsce. Takich kanap można się także doszukiwać wśród stowarzyszeń (których wg KRS jest w Polsce ponad 65000), a także wśród związków czysto nieformalnych(do których zakwalifikować można zapewne także te partie, którym nie udało się zarejestrować), które nie widzą potrzeby lub możliwość prawnej rejestracji, co więcej, często starają się działać w konspiracji.

Konsekwencji takiego stanu rzeczy jest wiele. Po pierwsze świadczy to o tym, że dość spora grupa osób w Polsce jest zaangażowana w działalność publiczną, bądź też z pogranicza polityki. Oznacza to również, że wpływ takich osób na sytuację w Polsce jest mniej niż znikomy. To właśnie ta druga kwestia sprawia, że Polacy są uważani za społeczeństwo bierne. Najpopularniejszą osobą publiczną zarzucającą Polakom bierność jest Rafał Ziemkiewicz. Publicysta niepokorny, a mimo to goszczący wyjątkowo często w mediach głównego nurtu.

Warto się zastanowić nad tym kto zakłada partie w Polsce? Oczywiście można uważać, że celem założenia partii politycznej jest zdobycie władzy w naszym kraju. Nie ma się jednak co oszukiwać. Szanse na to są mniej niż znikome. Pominąwszy więc skrajnych idealistów z niewielkiej kanapy, którzy szczerze wierzą w to, że uda im się dotrzeć do milionów Polaków należy się doszukiwać innych powodów rejestracji. Boska Wola opublikował dzisiaj bardzo ciekawy tekst odnośnie wpływów służb wywiadowczych na partie polityczne (http://boskawola.nowyekran.net/post/92834,opaska-na-oczy-w-kolorze-bialo-czerwonym). Po jego przeczytaniu z łatwością zauważymy, że może istnieć jeszcze jeden, konkretny powód by założyć partię. Jak wszyscy wiemy, partie mogą otrzymać dofinansowanie z budżetu dopiero po przekroczeniu 3% w wyborach. Wyniku, który jest całkowicie nierealny dla jakiejkolwiek kanapy (nawet najmocniejsza kanapa w Polsce, swoją nazwą wprost nawiązująca do swojego charakteru nie uzyskała dotychczas nigdy takiego wyniku). Skoro więc rejestracja nie jest źródłem pieniędzy musi się za tym kryć coś innego. Według mnie, założenie partii daje jasny sygnał dla wszystkich służb działających w naszym kraju (zarówno rodzimych, jak i jeśli nie przede wszystkim zagranicznych). Jesteśmy na sprzedaż! Dla wywiadu nie jest to wielki problem, by niskim nakładem środków zweryfikować, czy dana partia to kanapa idealistów, nierozumiejących na czym świat stoi, czy też banda polityków na sprzedaż, czekających tylko aż zostaną wypromowani i dofinansowani przez grupy toczące skryty bój o władzę w naszym państwie.

Trochę inaczej wygląda kwestia stowarzyszeń. Jakkolwiek z założenia stowarzyszenia są apolityczne, to wszyscy wiemy, że w praktyce tak nie jest. Jeżeli stowarzyszenie promuje konkretny zestaw idei to automatycznie wpisuje się w walkę polityczną. Ciężko sobie wyobrazić, by stowarzyszenie, które w swoim statucie wpisało działania na rzecz rozwoju tolerancji względem osób o odmiennej orientacji płciowej składało się z osób neutralnych światopoglądowo. Podobnie, nie sposób sobie wyobrazić, by członek stowarzyszenia krzewiącego patriotyzm wystartował w wyborach z listy Ruchu Palikota.

Działanie za pośrednictwem stowarzyszeń jest z całą pewnością mądrzejsze niż rejestracja partii politycznej. W odróżnieniu do partii politycznych, finansowanie działalności jest prostsze. Stowarzyszenie może prowadzić działalność gospodarczą, członkowie mogą wpłacać dowolne kwoty, może również przyjmować darowizny i ubiegać się o szereg dotacji. Dzięki stowarzyszeniu można wypromować osobę, można również promować idee. Tym samym działalność taka może przynieść zdecydowanie większe korzyści aniżeli zakładanie partii politycznej. Co więcej, z racji mnogości takich organizacji, szansa na infiltrację przez służby jest zdecydowanie mniejsza. Obstawienie 60 tysięcy organizacji nie przekracza co prawda możliwości bardziej aktywnych agentur, ale do tego potrzebne są już bardzo duże środki.

Warto się zastanowić nad tym, czy jest sens angażować się w działalność istniejących kanap. Z całą pewnością, przez samą swoją liczbę stanowią one gigantyczny potencjał. Gdyby udało się połączyć je w jeden ruch, mielibyśmy partię masową, która byłaby w stanie przewrócić obecny układ. Biorąc jednak pod uwagę zagrożenie, w szczególności ze strony kanap partyjnych, że są one tylko ekspozyturą służb w naszym kraju, taki ruch z pewnością zostałby skutecznie rozbity od środka. Przyczynić do tego mogliby się również kanapowcy - idealiści, którzy nie chcą zgodzić się na żaden kompromis (większość z nich uważa, że posiadło klucz do naprawy Polski i są jego wyłącznymi posiadaczami).

Czy to samo dotyczy stowarzyszeń? Kilkukrotnie uczestniczyłem w spotkaniach takich lokalnych kanap. Na niektóre zostałem oddelegowany służbowo przez Nowy Ekran, by przygotować z nich relację. Jak dotychczas nie zdarzyło mi się bym uznał, że naprawdę jest o czym pisać. Każdy z blogerów może przecież wyszukać w swojej okolicy taką grupę i udać się na spotkanie. Te kanapy nie różnią się przecież od siebie. Każda ma swoich liderów, którzy są darzeni szacunkiem, czasem nawet podziwem pozostałych kanapowiczów. Każda skupia się na podobnych zagadnieniach - jak naprawić Polskę. Każda z nich jest podzielona na minifrakcje skupiające się na uprawianiu polityki wewnętrznej.  Żadna nie ma dość siły by przebić się do świadomości publicznej. Żadna nie ma potencjału by rozwinąć się w ruch masowy. Jeżeli w którejkolwiek znajduje się lider, który mógłby pociągnąć za sobą tłumy, jest on skutecznie ograniczany przez politykę wewnętrzną i ambicje pozostałych liderów.

Arystoteles uważał, że polityka to działanie na rzecz dobra wspólnego. Niestety taka definicja polityki, jest naszym politykom obca. Zarówno tym z najpopularniejszych partii w Polsce, jak i tym zasiadającym w kanapach. Z tej mąki chleba nie będzie. Warto może zwrócić większą uwagę na te stowrzyszenia, które skupiają się na faktycznych działaniach, mających na celu poprawę bytu Polaków. Na stowarzyszeniach lokalnych, które skutecznie realizują cele poprawy bytu na swoim obszarze działania. To bowiem ich członkowie uprawiają politykę w rozumieniu Arystotelesa, taką, która Polakom obecnie jest najbardziej potrzebna.

KOMENTARZE

  • @rerak 16:08:57
    Prosiłbym więc o zalinkowanie również tego artykułu na wskazanym portalu.
  • @Andarian 16:35:43
    5x * bez żalu. Diagnoza poprawna. Doszedłem do podobnych wniosków kilka lat temu. Dlatego gdzie mogę promuję receptę: http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/05/22/ligapoli-pl-czyli-robmy-polityke-na-serio/
  • @Andarian 16:35:43
    Arystoteles uważał, że polityka to działanie na rzecz dobra wspólnego.....
    Arystoteles powiedział też, coś o demokracji, bez ludzkiego porządku.
  • @ Autor
    "Warto może zwrócić większą uwagę na te stowarzyszenia, które skupiają się na faktycznych działaniach, mających na celu poprawę bytu Polaków."

    Zgadzam się.
    Przede wszystkim jednak to wielka szansa dla NE, który może stać się platformą, na której takie organizacje na co dzień dzielą się doświadczeniami, wiedzą, współpracują między sobą a jednocześnie przedstawiają czytelnikom swoją działalność i zachęcają do aktywności, zapraszają na imprezy, proszą o wsparcie w konkretnych sprawach itp.
    Przejrzałem na chybił trafił bazę NGO, witryny zdecydowanej większości z nich lokowane są (wg alexy) znacznie niżej niż NE (nawet po zmianie z .pl na .net) więc obecność ich tutaj będzie w ich interesie (mają szansę dotrzeć do większej liczby ludzi).
    Ponadto spora część z nich nie ma w ogóle strony internetowej. Tu otrzymują ją za darmo.
  • @nikander 16:43:28
    Dobrze że masz się czym chwalić, jak Wojtas. Też dobry wzór do publikacji zrobiła InaMina swoimi tabelkami w dziale Nowego Ekranu SPOŁECZEŃSTWO 07.12.2011 19:12 :)

    http://inamina.nowyekran.net/post/43275,krecia-robota-na-nowym-ekranie
  • ---kanapy made in !!! Watykan / tel Awiv /Berlin/ Moskwa /
    --- kanapa własna

    http://www.youtube.com/watch?v=h8Mdud1dnio
  • ·
    Skoro sprawcza moc służb jest faktem to może warto poszukać państw, któremają strategiczny interes w naszej suwerenności? Patrzymy albo na Amerykę albo Rosję albo Niemcy gdy oni wszyscy chcą nas gubić i rozgrywać. Dlaczego wielu woła wolności i jednocześnie trzyma z tymi co tę zabierają?
  • @mirakles 10:59:46
    Jeżeli wiemy już po co zakłada się kanapy - poznaliśmy proces- to znaczy że możemy to wykorzystać. Szukamy grup interesów zbieżnych z naszym i pozwalamy się prowadzić w dobrze znane miejsce!?
  • @mirakles 11:06:29
    Byłoby to rozwiązanie, gdyby nie fakt, że polityka zagraniczna się zmienia. De facto taką politykę próbowano przynajmniej w części uprawiać w XX-leciu międzywojennym, gdy wpływy wywiadu francuskiego w Polsce były bardzo znaczące. W efekcie okazało się, że wywiad ten wykorzystał nasz kraj jako poligon doświadczalny. Warto się zastanowić, czemu to właśnie w Polsce przeprowadzono jako w pierwszym kraju na świecie tak szeroko zakrojoną reformę armii. Konsekwencje tego były przerażające. Utorowaliśmy drogę rozwoju technologicznego wszystkich naszych wrogów, ale też sojuszników.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930