Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
164 posty 2516 komentarzy

Zapiski spod lasu

Andarian - Mieszkam na górce pod lasem, więc mam szeroką perspektywę spojrzenia na świat.

Kolorowy drwal i kod cywilizacyjny,

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

czyli o edukacji słów kilka.

Pod artykułem http://bezkropki.nowyekran.net/post/92973,drobiazdzek-w-temacie-pokoloruj-drwala rozgorzała dyskusja odnośnie poziomu wiedzy naszego społeczeństwa. Jakkolwiek nie angażowałem się w tę dyskusję postanowiłem streścić swoje poglądy w osobnym artykule.

Spór między dyskutantami w głównej mierze dotyczył tego, co młody człowiek w procesie edukacyjnym powinien sobie przyswoić i czy faktycznie wiedza dzisiejszej młodzieży jest tak marna, jak wiele osób to przedstawia.

Myślę, że nie ulega najmniejszym wątpliwościom, że dzisiejsza edukacja przeżywa kryzys. Przyczyn tego kryzysu należy szukać u samych podstaw pruskiego modelu edukacyjnego, który w chwili obecnej dominuje. Każdy zorientowany człowiek wie, że głównym celem modelu pruskiego było stworzenie posłusznego obywatela, zdolnego do wykonywania poleceń, posiadającego wiedzę niezbędną do realizacji celów postawionych przez rządzących. Posłuszny żołnierz, posłuszny pracownik to było to, czego potrzebowali rządzący w XIX wieku. Dzisiejsze potrzeby są zupełnie inne. Do optymalnego rozwoju społeczeństwa potrzebujemy obecnie możliwie wielu osób obdarzonych własną inicjatywą i zmysłem innowacji. Tylko bowiem myślenie innowacyjne może zapewnić prym w galopującym świecie.

Trwa wojna cywilizacyjna. W dobie komputerów i internetu weszła ona w całkowicie nową fazę. Fazę, w której główna linia frontu nie przebiega w okopach, na linii Bosforu czy Uralu. Najważniejsza linia frontu przebiega obecnie na ekranie telewizora i monitora, jest to bowiem front walki o nasze umysły i dusze. Jest to kolejna Wojna Światowa. W odróżnieniu do II Wojny Światowej, nie mamy do czynienia jedynie z dwoma/trzema blokami. Nie jest to walka cywilizacji łacińskiej z Islamem, choć wielu chciałoby to tak przedstawiać. Nie jest to również wojna "starych" cywilizacji z marksizmem kulturowym, choć taki podział jest już bliższy prawdy. W swojej istocie jest to konflikt wielobiegunowy, w którym w każdej chwili może wyłonić się nowy gracz. W odróżnieniu do konfliktów zbrojnych, by gracz wzrósł w siłę nie są potrzebne fabryki, nie są potrzebne kopalnie i gigantyczne połacie ziemi zamieszkałe przez potencjalnych żołnierzy. Wynika to z faktu, że najpotężniejszą bronią w tym konflikcie jest informacja. Zapamiętana informacja staje się wiedzą, a w oparciu o wiedzę buduje się światopogląd.

W dyskusji pod wyżej wskazanym artykułem główny spór przebiegał na linii marksistów kulturowych, reprezentowanych przez GPS'a i wk...nego, a klasycznymi łacinnikami w osobie bez kropki i nonscolara (jeżeli pominąłem kogoś to przepraszam, wskazywanie nicków miało na celu tylko i wyłącznie pomóc czytelnikowi w określeniu postaw). Jak znam GPS'a za chwilę wielce się obruszy, że on jest przecież zwolennikiem cywilizacji łacińskiej i do marksistów kulturowych mu daleko. Niestety, będzie to tylko i wyłącznie dowód na to, że nie rozumie on jak potężnym narzędziem stała się dezinformacja i jak głęboko zakorzenione są sukcesy marksistów (największym sukcesem szatana było to, że ludzie przestali w niego wierzyć, największym sukcesem Marksa było to, że choć ludziom wydaje się, że walczą z jego poglądami, w istocie realizują jego wizję).

Na co komuś wiedza, że najwyższym szczytem w Australii jest góra Kościuszki?

Odpowiedź na to pytanie jest bardziej skomplikowana niż to się wydaje. Nie chodzi przecież o to, by turysta nie dał się oszukać przewodnikowi. Do tego, jak słusznie zauważono zawsze można wpisać w google - "najwyższy szczyt Australii". W wiedzy tej zapisany jest kod cywilizacyjny. Cóż to oznacza? W dobie powszechnego dostępu do wiedzy, kiedy większość informacji mamy na wyciągnięcie ręki, gdy na większość zagadek tego świata potrafimy znaleźć odpowiedź w czasie krótszym niż kilka minut, wiedza podstawowa odpowiada za ukierunkowanie światopoglądowe człowieka. Pominę tutaj kwestię tego, że człowiek, by móc sprawnie korzystać ze swojego mózgu musi go najpierw wyćwiczyć. Może przecież to zrobić zapamiętując kto był głównym oponentem Supermena, czy też z kim sypia Britney Spears. Istotą kodu cywilizacyjnego jest baza, w oparciu o którą kształtuje się osobowość i światopogląd człowieka. Nie będę w chwili obecnej rozpisywać się nad niuansami podziału cywilizacji. Nie do końca zgadzam się z poglądami Konecznego w tym względzie, niemniej jednak z punktu widzenia kwestii edukacji te różnice nie są istotne.

Nadchodzi kres dominacji białego człowieka nad światem. Cywilizacje będące jego wytworem upadły, bądź są też w fazie głębokiego kryzysu. Wyjątek w tym względzie stanowi marksizm kulturowy. Niechlubny, europejski wytwór myśli ludzkiej. Antycywilizacja, kwintesencja barbarzyństwa. Zagrożenie dla światowego porządku. Myśl, że zbudujemy nowy porządek świata zacierając wszelkie różnice między nami. Jakkolwiek liberałowie są święcie przekonani, że stoją na straży różnorodności i tym samym walczą z marksizmem, rzeczywistość jest zgoła odmienna. Najlepszym dowodem na to jest właśnie podejście do kwestii edukacji GPS'a. Było to dla mnie jasne w momencie, w którym przeczytałem opinię jego osoby o artykule prof. Hartmana, przytoczonym tutaj przez Andrzeja Madeja (http://si.nowyekran.net/post/92384,edukacja-na-celowniku-postepu). Dążenie liberałów do likwidacji wszelkich norm, wytykanie bezsensowności - przykładowo, obowiązkoweg nauczania geografii, w ich mniemaniu służy różnorodności. Starają się oni nie dostrzegać tego, że w takiej sytuacji jedyną zorganizowaną siłą, budującą ludzki światopogląd będą marksiści. Część liberałów wierzy w to, że wolność wyboru i zdolność samoorganizacji powstrzyma w takim wypadku wpływy marksistowskie. Niestety nie mogę się z tym zgodzić. Jakkolwiek uważam, że to wolność stanowi wartość najwyższą, mam świadomość tego, jak wielkim zagrożeniem dla niej jest marksizm. Mam również świadomość, jak potężne siły za nim stoją. Tym samym rozumiem, że większość ludzi jest dzisiaj gotowa wyrzec się tej wolności w imię budowy marksistowskiego porządku świata, a tym samym zniewolić mniejszość pragnącą wolności.

Jaką rolę pełni w tym wszystkim wiedza? Jak istotne jest istnienie pewnego jej kanonu, charakterystycznego dla wspólnoty kulturowej? Pełnią one rolę zasadniczą. Wiedza o tym, że cały świat przyjął za nazwę najwyższego szczytu Australii nazwisko Polaka daje nam siłę. Daje nam świadomość odrębności i dowód na to, że to my zdominowaliśmy świat, że to my otworzyliśmy drzwi do rozwoju, że to właśnie my daliśmy odpór barbarzyństwu i daliśmy światu postęp technologiczny, dzięki któremu mamy obecnie tak wielkie możliwości. Wspólny kanon wiedzy sprawia, że potrafimy odróżnić swoich i obcych. Pozwala on na to, by pomimo wewnętrznej różnorodności móc zachować w świadomości to co nas łączy. Dzięki niemu wspólne wartości cywilizacyjne są czymś więcej aniżeli kilkoma zdaniami zawartymi w naukowym opracowaniu. Jest to spuścizna naszych przodków. Kod umożliwiający nam zachowanie naszej tożsamości.

Wielkim błędem było wyrzucenie z kanonu edukacyjnego nauki łaciny. Sam gorąco ubolewam, że nie było mi dane jej przyswoić w czasie, gdy mój umysł był dużo bardziej chłonny. Stanowi ona bardzo silne spoiwo cywilizacyjne, ale jest również wielce użyteczna. Bardzo ułatwia naukę języków europejskich. Kto zna łacinę potrafi dostrzec jak wiele łączy Włochów, Francuzów, Hiszpanów, Anglików, Niemców czy Polaków. Pozwala także dostrzec, jak wiele dzieli Polaków i innych Słowian od reszty Europy.

Warto się poważnie zastanowić nad dalszym rozwojem edukacji. Oczywistym jest, że obecny system legł w gruzach. W głównej mierze jest to wina postępów marksizmu. Posłużył się on pruskim modelem, by zamienić edukację, w naukę wiedzy bezużytecznej. Wykorzystano system, by przygotować grunt pod budowę marksistowskiego, nowego porządku świata. Nie dziwi praktycznie powszechny sprzeciw, wobec obecnego kształtu tego systemu. Nie dziwią pomysły, by zabrać edukację z rąk państwa, sam jestem orędownikiem takiego rozwiązania. Nie pozwólmy jednak sobie wmówić, że złe są nie tylko metody, ale i wiedza. Walczmy z metodami w obronie wiedzy. To właśnie ona pozwoliła nam kiedyś podporządkować sobie świat.

KOMENTARZE

  • @autor
    >Dzisiejsze potrzeby są zupełnie inne. Do optymalnego rozwoju społeczeństwa potrzebujemy obecnie możliwie wielu osób obdarzonych własną inicjatywą i zmysłem innowacji.

    Uważasz, że optymalny rozwój społeczeństwa jest głównym celem, ale czyim celem, w jakim kierunku ten rozwój, tylko po to, by ścigac się z innymi? Uważasz dalej, że wolność jest najwyższą wartością, a przecież to pojęcie jest relatywne, tak jak dobro i zło. Po co komuś wolność, gdy nie ma co jeść?

    >W dobie powszechnego dostępu do wiedzy, kiedy większość informacji mamy na wyciągnięcie ręki, gdy na większość zagadek tego świata potrafimy znaleźć odpowiedź w czasie krótszym niż kilka minut, wiedza podstawowa odpowiada za ukierunkowanie światopoglądowe człowieka.

    Dostęp do wiedzy nie jest taki powszechny. Powszechna jest tylko propaganda i mało wartościowe informacje. Ponadto, gdy inżynier bedzie szukał w internecie prawa Ohma przed naprawą telewizotra to nie utrzyma się za swojej pracy. Trzeba mieć podstawy i na nich budować, a szukać w internecie to tylko czasem.

    O edukacji pisałem tutaj:
    http://ssak.nowyekran.pl.nowyekran.net/post/89852,edukacja
  • 5* - poprawiam po tym kretynie, jednopale.
    Dziękuję za b. ciekawe rozwiniecie tematu. Z tym kanonem, to lepiej bym tego nie ujęła.
    Ale ssak tez wnosi nowe sprawy - otóż wbrew pozorowi dostępności, wiedza, dostęp do niej JEST reglamentowany. A celem systemu edukacji jest wytworzenie zuniformizowanych przeżuwaczy pop-papki, maszynek do glosowania i konsumowania dóbr oraz kredytów.:( Przed tym też należy się bronić.
  • ŁACINA ...
    RACJA !!!!!!

    Uważam, że łacina (w formie uproszczonej) powinna być nauczana w ostatnich klasach podstawówki i w gimnazjum.

    Głównie sentencje łacińskie, podstawy gramatyki (przykładowa odmiana najważniejszych słów).

    Łacina mogłaby być też zintegrowana częściowo z historią (nauka sentencji w kontekście historycznym).

    To akurat byłoby niezwykle proste do przeprowadzenia i niezwykle ważne dla spójności Europy i naszej cywilizacji.

    Zwracam uwagę, że za 35 lat Europa będzie miała w wielu miejscach WIĘKSZOŚĆ islamską.

    Jeżeli ktoś myśli, że oni ulegają sekularyzacji, to chyba nie wie o czym mówi. W ich przypadku nie ma w ogóle takiej kwestii jak w naszej kulturze: "czy Bóg istnieje" ...

    Zadanie takiego pytanie w ich kulturze to tak, jak by ktoś sam sobie chciał strzelić w łeb albo się powiesić ...

    To jest kultura WALKI i KONFRONTACJI. W końcu powstała wśród koczowniczych plemion, które dzięki temu zawładnęły pasem od Maroka po Indonezję.

    Oni nikogo nie skrzywdzą dotąd, dopóki nie stwierdzą, że muszą działać z nakazu religii. Wtedy działają D:A DOBRA BOGA JEDYNEGO.

    Jeżeli dopuścimy do powstania mniejszości ok. 20-30%, to po nas.
    A to się stanie "zaraz" ...

    Moim zdaniem kwestia imigracji oraz kwestia jasnego artykułowania problemów konfliktu międzykulturowego jest obecnie ważniejsza niż Wolny Rynek, czy Kreacja Pieniądza.

    Powinno się to stać podstawą kampanii wyborczych we wszystkich najbliższych wyborach.

    Przykład: UKIP, FPO, PVV i wiele innych praktycznie w każdym państwie w Europie.

    I nie są to partie rasistowskie !!! To są partie SPRZECIWU WOBEC BEZMYŚLNEJ POLITYKI ZDRAJCÓW NARODÓW EUROPY !!!
  • @ALL
    i jeszcze jedno:

    żebyście mieli jasność: partie typu UKIP, PVV czy podobne często bardzo energicznie domagają się ukrócenia imigracji z państw Europy środkowo-wschodniej. Ale niech was to nie zwiedzie !!!

    Im tak naprawdę chodzi o postawienie tamy przed jakąkolwiek imigracją, a w domyśle przed imigracją z biednych krajów islamskich. Ale gdyby jawie protestowali przeciwko islamowi, to mieliby dwa problemy:
    - oskarżenie o rasizm
    - fatwa

    Więc wolą krytykować wschodnich europejczyków i dzięki temu załatwić dwa problemy na raz.

    Inna sprawa, że chyba późno się obudzili ... moim zdaniem ZA PÓŹNO ...
  • @Andarian
    1. Z tą Górą Kościuszki, to trochę przesada. Po prostu jesteśmy częścią cywilizacji i nie ma nic dziwnego w tym, że czasem nazywa się coś na cześć Francuza, a czasem Polaka.

    2. To co jest najważniejsze, to umiejętność stawiania pytań. Mogę nie pamiętać nazwisko którego Polaka uczczono w Australii, ani ile ma ten szczyt metrów. Ale jeśli pamiętam, że coś takiego bylo - mogę szybko uzupełnić wiedzę. Szkoła powinna uczyć stawiania pytań i poszukiwania odpowiedzi.
  • @ssak 12:17:56
    Uważam, że rozwój jest bezwzględnie potrzebny. Stagnacja oznacza zwycięstwo socjalizmu lub przegraną w konfrontacji z innymi cywilizacjami. Oczywiście rozwój nie powinien się odbywać za wszelką cenę, mówiąc inaczej powinien być zrównoważony. Nie może być tak, że w drodze rozwoju zaprzepaścimy nasz dorobek cywilizacyjny. Celem rozwoju jest zapewnienie możliwie korzystnych warunków, dla jak najszerszej grupy. Wyścig z innymi jest tylko pochodną.

    O wolności można pisać długo. Nie zgadzam się z tym, że wolność jest pojęciem relatywnym. Wolność jest wartością bezwzględną. Albo jedynym Twoim ograniczeniem jesteś Ty sam i jesteś wtedy wolny, albo nie. Dodam oczywiście, że w ramach wolności mamy również prawo wyrzec się czegoś. Dla przykładu - wyrzec zabijania innych osób, wyrzec oszukiwania etc.

    Zgadzam się z tym, że dostęp do wiedzy nie jest powszechny. Użyte przeze mnie zdanie było dość niefortunne. Jestem orędownikiem otwartego dostępu do wiedzy, nie będzie to możliwe tak długo, jak długo istnieje patent.

    W kwestii podstaw zgadzam się w 100%. Wiedzę nie tylko trzeba przyswoić, ale także nauczyć się z niej korzystać. To nie jest możliwe w przeciągu kilku minut za pośrednictwem ekranu monitora.
  • @Jerzy Wawro 14:12:16
    Znów użyłem niefortunnego zdania. Nie miałem na myśli tego, że to Polacy byli potęgą. Miałem właśnie na myśli to, że nasz krąg cywilizacyjny otoczył cały świat.

    W tej drugiej kwestii zgadzam się w dużej mierze. Uzupełniłbym to jednak o jeszcze jeden element. Przyswajając wiedzę nie musimy wszystkiego zapamiętać. W większości przypadków wystarczy, że będziemy pamiętać tyle, by wiedzieć, gdy ktoś mówi nam nieprawdę. Mogę nie zapamiętać, że Istambuł kiedyś nazywał się Konstantynopolem, ale powinienem wiedzieć, że to nieprawda, gdy ktoś powie, że Istambuł to była Aleksandria.
  • @Andarian 14:24:51
    >Uważam, że rozwój jest bezwzględnie potrzebny...
    Wyścig z innymi jest tylko pochodną.

    Mówisz o wolności a jednocześnie jesteś niewolnikiem takiego paradygmatu -narzuconego, bo nie ty to wymyśliłeś.

    Gdy jesteś głodny to jesz, ale gdy jesteś syty, to nie jesz. Nie ma miejsca na ciągły rozwój -to jest fałszywa ideologia możliwa do utrzymania jedynie dzięki obecnemu systemowi finansowemu.

    >Nie zgadzam się z tym, że wolność jest pojęciem relatywnym. Wolność jest wartością bezwzględną.

    Mówisz o wolności osobistej, ale cele wyznaczasz społeczne -nie widzisz tu sprzeczności?
  • @Andarian
    > Dążenie liberałów do likwidacji wszelkich norm...

    Ja jestem liberałem i to nie są moje dążenia. My dążymy do likwidacji narzucania wszelkich norm przy pomocy państwa, a zatem aparatu mającego terytorialny monopol na przemoc.
  • @GPS 14:44:25
    Aparatem przemocy to jest dzisiaj oligarchia -możliwa dzięki liberarnej ideologii. Czy gmina również jest zbędna twoim zdaniem?
  • @ssak 14:39:36
    Pod pojęciem rozwoju nie mam na myśli wzrostu PKB, czy wzrostu konsumpcji. Mam na myśli poziom zrozumienia otaczającego nas świata. Jeżeli dotarlibyśmy do punktu, w którym będziemy mogli stwierdzić, że nasza wiedza o otaczającym świecie jest kompletna (ten moment to będzie zapisana w Biblii Apokalipsa) wtedy będziemy mogli określić w sposób jednoznaczny optymalny model systemu, w którym chcemy żyć. Do tego czasu musimy się rozwijać.

    Nie widzę tutaj żadnej sprzeczności. Wolność jest wartością najwyższą. Tym nas wyróżnił Bóg, że dał nam wolną wolę - wolność, wszystko pozostałe jest tego pochodną. Temu więc powinniśmy podporządkować cele społeczne. Tak budować system, w którym żyjemy, by każdy miał świadomość swojej wolności.
  • @Andarian
    Podsumuję i streszczę Twoją notkę:

    W wiedzy i edukacji nie jest najważniejsze to, by dzięki niej umieć żyć, tworzyć i budować, ale to by zrozumieć, że wszystko to co zostało stworzone i zbudowane do przede wszystkim zasługa Europejczyków, a w szczególności Polaków, a nie jakichś dzikich i prymitywnych Murzynów, Chińczyków czy Arabów. Edukacja i wiedza musi przede wszystkim służyć temu by budować potęgę i chwałę naszego imperium i zwalczać imperia obce.
  • @Andarian 14:54:24
    >Tak budować system, w którym żyjemy, by każdy miał świadomość swojej wolności.

    I jeszcze nakazujesz mi być wolnym:)
    Myślę, że jesteś poważnie zniewolony swoimi przekonaniami, a mówienie o wolności jest tylko odreagowaniem tego zniewolenia.

    Pozdrawiam i życzę refleksji.
  • @GPS 14:44:25
    A jednak, w ostatniej dyskusji w sposób bezpośredni zakwestionowałeś potrzebę nauki tego, co stanowiło kanon w nauczaniu wewnątrz naszego kręgu cywilizacyjnego od wieków.

    Może powinienem był napisać: "Dążenie liberałów do zastąpienia wszelkich norm..."?
  • @ssak 15:00:29
    Nie nakazuję Ci bycia wolnym. Pragnę byś wiedział, że wszelkie zniewolenie powinno być wynikiem Twojego wyboru. Bycie wolnym nakazał nam Bóg.
  • @ssak 14:51:09
    no i tu się katastrofalnie MYLISZ !!!

    Bo oligarchia jest możliwa nie "dzięki" liberalnej ideologii, tylko WBREW jej zasadom !!!

    Bo jeżeli zastosowali byśmy zasady WOLNEGO RYNKU (a więc brak wsparcia i ochrony przedsiębiorców ze strony państwa), to ani jeden oligarcha by się nie utrzymał !!!

    To dopiero dzięki INTERWENCJONIZMOWI możliwe jest podtrzymanie "koła fortuny" rodziny oligarchy !!!
  • @Ultima Thule 15:29:47
    Odpowiedz na pytania:

    1. Czy gminy sa potrzebne?
    2. Czy na Białorusi rządzi oligarchia?
    3. Czy my mamy państwo, czy tylko struktury władzy, którymi kieruje oligarcha?
  • @Andarian 14:24:51
    Wolność.
    Byłem wczoraj na czterogodzinnej ceremonii pamięci Witolda Pileckiego.
    Nikt się nie nudził.
    Mnie najbardziej ujął mnie transparent :
    ROTMISTRZ PILECKI
    POLSKI ŚWIADEK WOLNOŚCI.
  • @ssak 15:52:25
    ale co to ma wspólnego z Wolnym Rynkiem ???

    Przecież ta sytuacja jest spowodowana własnie BRAKIEM Wolnego Rynku i INTERWENCJONIZMEM !!!
  • @Jerzy Wawro 14:12:16
    Widzę dwie sprawy główne, do dogadania i uzgodnienia, w gronie osób ceniących wolność i szanujących cyberwynalazki.

    (1) Trzeba zmienić priorytety w powszechnym szkolnictwie: było: wiedza - umiejętności - postawy. Winno być: postawy - wiedza - umiejętności.
    (2) Trzeba zmienić paradygmat uczenia z pedagogiki programów na pedagogikę pytań.

    Z obu ustaleń wynika potrzebny jest w Polsce ustrój dla "szkół ciekawości i prawdy".

    To wyzwanie jest w nazwie naszej II-giej Konferencji blogerów w Krakowie (6 czerwca): "TYLKO PRAWDA JEST CIEKAWA".
  • @bez kropki 12:59:27
    Racja, nawet dzieci w 1 klasie wypełniją rubryki i szablony, nie myślą, nie rozwijają się..
    tylko wybierz odp. a, b, c,..... zero kreatywności. Rodzice patrzcie, zwracajcie uwagę, że być może, a i na pewno są też inne punkty patrzenia. INACZEJ ROBOTY Z DZIECIARNI WYROSNĄ ;(
  • @ssak 12:17:56
    Dostęp do wiedzy nie jest taki powszechny. Powszechna jest tylko propaganda i mało wartościowe informacje

    Zgadzam się!
  • @bez kropki 12:59:27
    A celem systemu edukacji jest wytworzenie zuniformizowanych przeżuwaczy pop-papki, maszynek do glosowania i konsumowania dóbr oraz kredytów.:( Przed tym też należy się bronić.

    Tu też się zgadzam
  • @bez kropki 12:59:27
    Tu macie rację dobra kobieto. Wiedza jest reglamentowana. I ta prawdziwa specjalistyczna bardzo droga. Moje extra kursy, bo polibuda to przedszkole, powoli już się zbliżają do 200 000 USD (dobre w tym jest, że generalnie ja nie płacę).
  • @Andarian 14:31:33
    „Glebae adskiriptus” przypisany do ziemi - zasada obowiązuje wszystkie żyjące organizmy na ziemi. Dawniej, tej zasady nadużywano do wykorzystywania chłopów przed ucieczką od pana i prawem pierwszej nocy. Stare metody mogą się spotęgować, jeśli ludzi wyprzedza technika.
  • Warto obejrzeć...
    http://www.ted.com/talks/lang/pl/ken_robinson_says_schools_kill_creativity.html

    http://www.ted.com/talks/lang/pl/sir_ken_robinson_bring_on_the_revolution.html

    http://www.ted.com/talks/lang/pl/ken_robinson_how_to_escape_education_s_death_valley.html
  • @Ultima Thule 16:10:37
    >ale co to ma wspólnego z Wolnym Rynkiem

    Kto ma ci zapewnić ten rynek jeśli nie ma państwa?
    Firma prywatna???
  • @ultima Thule 16:10:37
    Przecież to oligarchia tworzy interwencjonizm
  • @ssak 18:15:39
    Co ty BREDZISZ ???

    Gdzie ty widziałeś w idei Wolnego Rynku "brak państwa" ????

    Tobie się coś chyba z anarchią pomerdało ???

    Wolny Rynek to właśnie SILNE PAŃSTWO !!!

    tak silne, że żaden gnojek nie kupi sobie ustawy, nie zagwarantuje ochrony rynku, nie zablokuje taniego importu (co to nas "zaleje") itp.

    JASNE !!!???
  • @ssak 18:19:09
    bo dzięki temu żyje !!!

    Jak się zablokuje możliwość powstania interwencjonizmu, to nawet największy oligarcha szybko zbankrutuje !!!
  • @Ultima Thule 18:39:21
    Wolny Rynek to właśnie SILNE PAŃSTWO !!!

    No to super. To teraz powiedz w jaki sposób to państwo zapenia ci rynek.
  • @ssak 19:05:00
    Państwo nie powinno ingerować w gospodarkę oraz w inne obszary międzyludzkich relacji dopóki te relacje nie przekraczają prawa naturalnego.

    Nie ma np. żadnych dotacji do firm.

    Nie ma żadnych specyficznych udogodnień dla konkretnych firm.

    Nikt nie ratuje upadających banków.

    itp. itd.

    Związki zawodowe mają status IDENTYCZNY ze stowarzyszeniem hodowców gołębi i mogą dokładnie tyle, co oni.

    Nie ma Kodeksu Pracy (jest Kodeks Cywilny).

    Są sądy wybierane w wyborach powszechnych, całkowicie więc niezależne od egzekutywy.

    I wiele innych OCZYWISTYCH standardów ...
  • @Ultima Thule 18:39:21
    W czym sie przejawia siła tego państwa?
  • @Andarian 14:31:33
    Dobrze, że wyjaśniłeś z tą Australią i Kościuszką, bo w formie z notki - również uderzyła mnie nadinterpretacja. Mniejsza z tym.

    Kanon wiedzy - to kod, to oczywiste. To również określenie kręgu kulturowego. Na podstawie tegoż kanonu zadajemy pytania, weryfikujemy przekaz interlokutora /mediów, polityków, artystów etc./. By zadać pytania - co jest cechą człowieka inteligentnego /chęć poznania/ - musimy mieć zasób wiedzy, w oparciu o który te pytania zadajemy.

    Rozziew, uwstecznienie:
    po wielu latach emigracji znajomych, po utrwaleniu ich tam, w Niemczech, dostatniego życia bez stresu egzystencjalnego /np. za co zapłacić rachunki za gaz/, mogłam z nimi w zasadzie rozmawiać tylko o kolejnych dietach, jakie stosują... Nawet oczywiste /kiedyś!/ kody kulturowe zanikły... Wiesz, człowiek rzuca jedno hasło i wszyscy cię rozumieją, nie trzeba ględzić na ten temat. Teraz, gdy z nimi /emigrantami/ rozmawiam, staram się omijać owe, jednoznaczne przecież dla nas, hasła, gdyż napotykam na zdziwione milczenie i uniesienie brwi. Ci ludzie są zajęci jedynie swoim "dobrostanem". A każde z nich ma wyższe wykształcenie, jeszcze z PRLu. W stosunku do nas - są cofnięci o ............. sama nie wiem, jak to określić.
    To jest właściwie anegdota dla GPSa.
  • @Ultima Thule 15:29:47
    "Bo oligarchia jest możliwa nie "dzięki" liberalnej ideologii, tylko WBREW jej zasadom !!!

    Bo jeżeli zastosowali byśmy zasady WOLNEGO RYNKU (a więc brak wsparcia i ochrony przedsiębiorców ze strony państwa), to ani jeden oligarcha by się nie utrzymał !!!"

    Całkowita racja! Ale zobacz, jak wrednie zastosowano do tego ideologię rzekomego "liberalizmu" - i ludziska to kupili.
  • @jazgdyni 17:43:56
    Oj tam! Jest facet, który z dostępnej wiedzy wyciąga nieprawdopodobne wnioski i wywraca do góry nogami ustalone kanony. Nazywa się Gabriel Maciejewski, pisał kiedyś na nE jako Coryllus i jego książki kosztują znacznie mniej, niż 200 tys. dolców. ;)

    Właśnie czytam Misia III - FASCYNUJĄCE!
  • @jazgdyni 17:43:56
    ,,I ta prawdziwa specjalistyczna (wiedza) bardzo droga. Moje extra kursy, [...] powoli już się zbliżają do 200 000 USD''

    Utworzył nam się system międzynarodowej oligarchii, gdzie nad PRAWEM - standardami pracują ludzie oddelegowani z największych ponadnarodowych korporacji i instytucji lub przez te opłacani. Tworzone regulacje utrwalają kontrolę nad daną gałęzią rynku, są często oparte o zamknięte patentami technologie. Same standardy kosztują często nie mało. Efektywnie wymuszają stosowanie wybranych rozwiązań. Standardy powoli obejmują wszystkie dziedziny naszego życia o ile jeszcze nie objęły.

    A elita milczy, stosuje, wprowadza, certyfikuje! Globalny zaRząd przecież wie lepiej a jakość jest taaaka wysoka. Bo wsparcie dla lokalnych standardów lub otwartych standardów nie daje zysku. Jeszcze by posadę kto stracił gdyby zaproponował jakieś nie kontrolowane (czyste zło) rozwiązania.
  • ··
    Rozmowę o edukacji należałoby zacząć od przeznaczonych dla niej standardów.

    Aby ten temat miał minimum wartości poznawczej trzeba odpowiedzieć na takie pytania:

    Jakie standardy są/będa wprowadzone w systemie edukacji?
    Czym jest według tych standardów uczeń, student, wykładowca?
    Co jest celem (efekty kształcenia) nauczania?
    Kto sporządził standard?
    Kto zapłacił za standard?
    Do czego to doprowadzi(ło)?
    ..
  • @Andrzej Madej 16:16:44
    To jest dobry punkt wyjścia do dyskusji. Ale w chwili obecnej priorytetem powinno być odkrywanie prawdy o świecie. Nie wiem jak to wpasować w te schematy.
  • @Jerzy Wawro 14:12:16
    ten kto przeczytał w wieku szczenięcym cykl powieści Szklarskiego o Tomku Wilmowskim,( w tym wypadku Tomek w krainie kangurów) więcej dowiedział się się o geografii oraz przyrodzie, a często także historii wszystkich najważniejszych kontynentów, niż z lekcji geografii do liceum włącznie. Więcej nauczył się o szlachetności , dobru i złu niż na wychowaniu obywatelskim (chyba był swego czasu taki przedmiot).
    Tylko kto teraz czyta takie książki.
  • @Andarian 14:54:24
    odnoszę wrażenie, że większość ludzi ma mentalność niewolnika i najważniejszą sprawą dla nich jest pełny brzuch. Reszta jest drugorzędna. Zresztą dotyczy to chyba wszystkich stworzeń na naszej matce Ziemi.
    Z odwrotnej strony patrząc , bez pełnego brzucha i ciepłego zimą zapiecka niemożliwe jest być wolnym. Dlatego trudno też dziwić się postawie większości.
  • @Ultima Thule 15:29:47
    tak, a w wolnym morzu rekiny zdychają z głodu, bo małe rybki dają im popalić.

    Na ratunek rekinom, wprowadzić w morzu antyliberalizm!
  • @interesariusz z PL 20:48:40
    problem w tym, że na Wolnym Rynku to korporacje są "małymi rybkami", a małe firmy są rekinami ...
  • @Ultima Thule 21:21:23
    >problem w tym, że na Wolnym Rynku to korporacje są "małymi rybkami", a małe firmy są rekinami

    Powidz mi gdzie tak jest i co to znaczy silne państwo dla ciebie.
  • @KOSSOBOR 19:11:09
    Mógłbym rzec, że każdy widzi to co chce widzieć. Mój tekst http://spodlasu.nowyekran.net/post/36219,polska-zadecyduje-o-losach-swiata wiele osób również błędnie zrozumiało, jako sen o potędze, podczas gdy na myśli miałem jedynie rolę jaką w świecie pełni Polska jako kraj, obiekt rozgrywek międzynarodowych. Mimo wszystko może jednak korzystny był to lapsus. Myślę, że to dobrze, że jeszcze gdzieś tam w nas siedzi myśl o tym, że Polska była i może być potęgą. Pozostawia to resztki nadziei na lepsze jutro.
  • @zadziwiony 20:33:35
    Tylko dlatego, że tak nam wmówiono. Wpisano w pewien kod kulturowy, w sposób niezgodny ze stanem optymalnym. Jak pisał goodness, przywiązano "chłopa" do ziemi. Wolność została nam dana z natury, od Boga. Właśnie wtedy, gdy nie mamy pełnego brzucha i ciepłego zimą zapiecka mamy najwięcej opcji wyboru. Wszelki kapitał, czy to wiedza, czy to praca, czy pieniądze, czy nawet nieruchomości warunkują to jak mamy żyć. Wmówiono nam, że musisz skończyć szkołę, pójść na studia, znaleźć pracę. Pracę - patrz źródło pieniędzy. Uwarunkowano człowieka na cel posiadania pieniędzy. Zrobił to system edukacyjny i medialna propaganda. Zrobiło to państwo i zrobiło to źle. Przynajmniej w przypadku znakomitej większości młodych Polaków, których zbierany przez 15-18 lat kapitał, w postaci wykształcenia okazał się być nic niewart.
  • @Andarian 00:03:49
    Fakt, że cyberprzestrzeń otwiera nam nowe relacje pracy i kapitału, ale nieco sobie upraszczasz. Wybory skutkują wobec bliźniego, to on ocenia owoce naszej pracy. W tej wolności jest ryzyko odtrącenia. Nie tylko Święty Piotr ale i dziecko.
    Im w ustrojach więcej samoregulacji, tym samorządność da lepsze owoce solidarności.
    Proponuję dla samoregulacji powszechnego szkolnictwa, (i) w wymiarze kultury; akademickie centra rozwoju wiedzy (ii) w wymiarze ekonomii; dwusegmentowe rynki dóbr i usług edukacyjnych.

    Wypracowanie konkretnych propozycji to zadanie dla blogosfery.
    Nikt nas w tym nie zastąpi.
  • @Jerzy Wawro 20:11:17
    Ciekawość prawdy to postawa. Do tego trzeba emocji. Nawet w gospodarce, czego kolektywiści albo inni poprawnie uetycznieni, nigdy nie ogarną.
  • @Andarian 14:24:51
    ". Dodam oczywiście, że w ramach wolności mamy również prawo wyrzec się czegoś. Dla przykładu - wyrzec zabijania innych osób, wyrzec oszukiwania etc."

    Mamy prawo wyrzec się nie CZEGOŚ, a WŁADZY.
    Wolność nikogo nie ogranicza, a tam gdzie twoja wolność staje w konfrontacji z cudzą wolnością, przestaje być wolnością a staje się władzą.
    Władzy należy się wyrzec.
  • @Ultima Thule 21:21:23
    Być może cele mamy podobne, jednakże mam wrażenie Ultima, że zbyt mało smaków w życiu poznałeś, by właściwie ocenić skutki niektórych działań. Stąd Twoja niezachwiana wiara w słabość wielkiego kapitału.
  • @Andarian
    Świetny tekst Andarianie.
    W ogóle seria tekstów - bez kropki, Izy i twój i dyskusja, którą rozpętały napawa mnie optymizmem. Koledzy zaczęli się zastanawiać. Przecież właśnie po to tworzyliśmy nasz Klub. Obudzić z marazmu, ze schematu - grill, piwko i TV. I tak, jak piszesz przywrócić, albo odtworzyć kod kulturowy. Bo społeczeństwo zaczyna się nam rozłazić. Wiem, że GPS świadomie prowokuje, ale to podejście, które prezentuje, nie wzięło się znikąd. To dosyć powszechna postawa: - po co się uczyć, jak wszystko jest w internecie? Skutki tego mogą być tragiczne.
    Więc walczmy dalej, aby ciemnota nam nie rosła.

    Serdeczności
  • @zadziwiony 07:21:42
    Zauważ, że najpotężniejsze państwa komunistyczne zostały ROZKRADZIONE i ZRUJNOWANE przez ich budowniczych i właścicieli !!!

    Bo każdy człowiek myśli o swoim interesie.

    To samo dzisiaj widzimy w Chinach. Wielkie korporacje to góra miodu i pełno misiów ...

    Nie ma NAJMNIEJSZEJ MOŻLIWOŚCI, aby taki dziwny twór trwał sam z siebie o ile nie będzie wspomagany prawnie (patenty, licencje, wymuszony efekt skali itp.).
  • @ssak 21:28:17
    Przecież ci napisałem powyżej !!! Silne państwo pilnuje, aby nie było przestępstw, ale nie pomaga okradać ludzi ...

    A więc:
    - nie chroni lokalnego rynku przed "zalewem" tanich produktów
    - nie chroni robotnika przed wyzyskiem
    - nie chroni kobiet
    - nie chroni korporacji
    - chroni KONSUMENTÓW przed próbą ograniczenia Wolnego Rynku
    - chroni cały system przed agresją z zewnątrz
  • @Ultima Thule 08:12:09
    p.s. niektórzy zwolennicy Wolnego rynku uważają, że jednak państwo powinno chronić kobiety (dzięki temu nikt ich nie będzie chciał zatrudniać i będą rodziły więcej dzieci). Jest to z pewnością sprawa dyskusyjna, ale wydaje mi się, że lepiej nie robić wyjątków.
  • @jazgdyni 07:31:56
    Oświeceni też mają dla nas propozycję kodu na XXI wiek:
    Orzeł z czekolady, Szkoły z piernika i Baby Jagi z różowymi balonami :)
  • @Leszy 07:11:02
    O! Dokładnie tak! Tu o tym napisałem: http://gps65.salon24.pl/506923,czy-ograniczac-wolnosc-czy-wladze
  • @Ultima Thule 08:12:09
    Ale w jaki sposób państwo zyskuje taką zdolność?
    Zaklęciami?
  • @ssak 11:58:17
    a w jaki sposób ją traci ?
  • @Ultima Thule 12:22:56
    Dziś ustawy się kupuje, wyroki sądów też. Ci co mają pieniądze kupują sobie państwo -ministrów, posłów -można powiedzieć wolny rynek.

    Zatem państwo jest silne, czy słabe?
  • @ssak 12:28:33
    Co ty BREDZISZ ????

    Co ma wspólnego kupowanie ustaw z Wolnym Rynkiem ???

    Dlaczego utożsamiasz to gówno z systemem, który właśnie z czymś takim walczy !!!???

    Przecież to właśnie w systemach urzędniczo-biurkokratycznych jest możliwe to, że państwo zaczyna realizować zadania, których realizować NIE POWINNO !!!

    Dlaczego chcesz obarczać wadami nierynkowości system rynkowy ???

    Co to za KOMPLETNY BEŁKOT POJĘCIOWY ???
  • @Autor
    Dziękuje Ci Andarianie, dzięki Tobie przyswoiłem sobie kolejne określenie, a mianowicie "Marksizm kulturowy". Po przeczytaniu kilku niezależnych od siebie opracowań tego hasła, muszę z przykrością stwierdzić, że użycie tego określenia w stosunku do mnie jest niezrozumieniem tego co napisałem, a może raczej znaczenia tego pojęcia. Jeżeli nawet moje przemyślenia w jakiejś części pokrywają się z marksizmem kulturowym, to w wielu aspektach są sprzeczne z nim, co nie uprawnia do wrzucania mnie do jednego worka, do tego z GPSem (zapewne zrobiłeś mu to po złości).

    Każda wiedza jest mniej lub bardziej przydatna, ale do czego? po co nam wiedza? Moim zdaniem wiedza jest niezbędna jednostce do realizacji jego potrzeb opisanych piramidą Maslowa. Dopiero po zapewnieniu sobie jedzenia, schronienia, bezpieczeństwa sobie i bliskim można myśleć o Przynależności społecznej, uznaniu i samorealizacji. Szkoła ma uczyć jak poradzić sobie w obecnym świecie, jak liczyć, wydawać, oszczędzać pieniądze (to nie materializm, to realizm obecnego świata krążącego wokół pieniądza), jak czytać i rozumieć umowy wszelkiego rodzaju, jak poruszać się w gąszczu ustaw i przepisów, jak obsługiwać narzędzia, jak ściąć, ale też jak posadzić drzewo. Podstawowej wiedzy jest ogrom, podstawowej czyli takiej niezbędnej do przeżycia w obecnej rzeczywistości. Po co dzieci uczyć, w jakim rejonie Afryki są największe złoża diamentów, czy też wysokość jakiegoś szczytu. To jest wiedza nieprzydatna na tym etapie, a zaśmieca umysł młodego człowieka, który kończy liceum i jest kaleką intelektualnym, co to ma głowę pełną nazw, dat i liczb, a nie potrafi przeczytać ze zrozumieniem umowy, wypełnić PiT-a, a dostając pierwszą pracę nie ma pojęcia ile on naprawdę kosztuje pracodawcę i dlaczego tyle.
    Literatura, filozofia i inne nie zapewniają młodemu człowiekowi nic, oprócz podstawy do zdobywania w późniejszym czasie kolejnych szczebli piramidy Maslowa. To jest także potrzebne, trzeba rozwijać się, ale aby móc się rozwijać to najpierw należy stworzyć solidne fundamenty.
    Piszesz o kanonie wiedzy niezbednej, masz rację, taki kanon musi byc, ale niezbędny dla przeżycia w dzisiejszym Świecie, czyli inny niz obecnie nic nie dający..
  • @wk..ny 15:42:20
    Nie zamierzam bronić obecnego programu nauczania. To jest bzdura. Bardziej jednak niż treść kuleje metodyka. Wszystko to, czego człowiek uczy się teraz mógłby poznać w czasie kilkukrotnie krótszym, z lepszym efektem. Pozostawiłoby to mnóstwo czasu na kształcenie w rzeczach rzeczywiście przydatnych, których nauka jednak bardzo często wymaga przyswojenia sobie szerokiej gamy wiedzy podstawowej.

    Odniosę się jednak do kwestii "wiedzy zbytecznej". Stanowi ona bazę kulturową. Myślę, że całkowicie błędnie próbujesz odnieść piramidę Maslowa do kwestii edukacji. Jeżeli skupisz się na rozwoju własnej osoby tylko i wyłącznie do poziomu potrzeb podstawowych sprawisz, że tylko te potrzeby będzie się dało spełnić. To zamknięty krąg ambicji i potencjału. System edukacyjny nie może niszczyć w człowieku jego ambicji i blokować potencjału. Ukierunkowanie nauki na przykładowo wypełnianie PITa stanowi bezpośredni hołd ludzkiego marnotrawstwa wobec administracji.

    W kwestii marksizmu kulturowego, jak zapewne zauważyłeś jest pewien problem ze zdefiniowaniem tego słowa. Co więcej, bardzo często jest on łączony ze spiskową teorią dziejów. Wiele osób dla opisu tego samego zjawiska używa za Miłoszem określenia ukąszenia heglowskiego, czy złego ducha oświecenia. Ludzie bardzo często nie zdają sobie sprawy z wielu konsekwencji swoich poglądów. Czasem atak na coś co wydaje nam się niepotrzebne otwiera drogę do ataków na coś, co uważamy za istotne. Metodą salami, plasterek po plasterku, aż ze starego nie zostanie nic. Jednak to nic musi zostać zastąpione przez coś. Wiara w to, że możemy w sposób świadomy wymodelować całą strukturę społeczną jest właśnie marksizmem kulturowym.
  • Idzie nowe! jewrejski zgodny z Talmudem POstęp.
    Idzie nowe! jewrejski zgodny z Talmudem POstęp. Gdzie są Polacy?
    Wysłałem to do SR w Opolu i prokurwatury opolskiej i jej przedstawicielki towarzyszki, nadczynownik i szabesgojki lub salcie Frątczak, by dołączyli do akt mej sprawy - Co Sąd, Prokuratura na to? toż to pedofilia wprowadzana tylnymi drzwiami. A prokuratury/prokuratorzy dziwnie milczą, oraz sędziowie, pytam dlaczego? MEN chce uczyć dzieci o seksie i zaopatrywaniu się w antykoncepcję. Krucjata Młodych alarmuje, że resort edukacji współorganizował konferencję, na której proponowano m.in., aby 6-latki uczyć o „akceptowalnym seksie”, a dzieci nieco starsze o „komunikowaniu się w celu uprawiania przyjemnego seksu” oraz o zaopatrywaniu się w antykoncepcję. Konferencja dotyczyła prezentacji „standardów edukacji seksualnej w Europie” opracowanych przez Światową Organizację Zdrowia (WHO).

    Do redakcji portalu niezalezna.pl trafiło oświadczenie Krucjaty Młodych, głęboko oburzonej i zaniepokojonej zaangażowaniem Ministerstwa Edukacji Narodowej w konferencję na temat „standardów edukacji seksualnej w Europie”.

    Z treści oświadczenia wynika, że podczas konferencji przedstawiane były treści raczej nie wskazane dla dzieci. Wśród postulowanych zmian w systemie edukacji seksualnej pojawiły się m.in. propozycje edukowania sześciolatków na temat „akceptowalnego seksu”, dziewięcio- i dwunastolatków na temat „komunikowania się w celu uprawiania przyjemnego seksu”, natomiast dzieci w wieku 12-15 lat na temat zaopatrywania się w antykoncepcję. Ponadto według raportu WHO edukacja seksualna dzieci powinna rozpoczynać się jeszcze przed czwartym rokiem życia.

    - Ministerstwo Edukacji Narodowej wpisuje się w szalejącą na Zachodzie rewolucję seksualną, która niszczy niewinność dzieci i młodzieży oraz rozbudza w nich różne dewiacyjne zachowania. Czy urzędnicy resortu edukacji narodowej chcą brać udział w narażaniu dzieci na deprawację i tworzenie klimatu sprzyjającego seksualnemu wykorzystywaniu nieletnich? – czytamy w liście przesłanym przez Krucjatę Młodych do szefowej resortu edukacji Krystyny Szumilas.

    Przedstawiciele Krucjaty Młodych apelują do MEN o jak najszybsze odcięcie się od eksperymentów społecznych, które proponowano na konferencji.
    Autor: pł
    Żródło: niezalezna.pl
  • W dziesiątkę
    Andarian z analizą systemu edukacji trafia w dziesiątkę. W mediach podnoszone są lamenty, studentów humanistycznych wbija się w winę, że przecież z dwojga mogli wybrać kierunki ścisłe – a to wciąż obracanie się w tym samym paradygmacie, kryzys leży o wiele głębiej, co właśnie Andarian zauważa.

    Przeciętny obywatel jest poddany wszechobecnemu praniu mózgu, że drabiną szkoła średnia+ studia może „do czegoś dojść”. To jest mit klas wyższych średnich na którym wielu młodych pojechało. Nawet widząc jawne braki tego rozumowania, dostrzegając że to wszystko idzie w drebiezgi, obywatele prą tym ustalonym korytem naprzód. A ten system jest podwójnie zdradziecki, oto dlaczego:

    Działa tu siła zaangażowania, skoro skończyłem liceum to... skoro już przeszedłem przez pierwszy rok studiów to... z każdym następnym etapem człowiek jest coraz bardziej pozbawiany wiary w swoje możliwości i coraz bardziej wbijany w poczucie swojej beznadzieji, co faktycznie ma miejsce. Jedyną możliwością pozostaje pozostać na z góry ustalonym oświatowym toku, „przemęczyć się”, przy okazji wyjaławiając, i dopiąć swego zdobywając papierek. Nie widać alternatyw. Na samym końcu tego procesu papierek, o którym się i tak powtarza, że jest nic nie warty, jest jedynym czym się można wylegitymować. To jest horror. Oczywiście są wyjątki, są młodzi ludzie nie powierzający swojego zaufania tej rozkraczającej się oświatowej instytucji, ale jednak gros wciąż ją wybiera.

    Mam tu jedno zastrzeżenie, Andarian odwołuje się czasami do Boga i Wiary. Nie wiem, czy chodzi mu o Chrześcijaństwo ogólnopojęte, czy też o Kościół Katolicki. W tym drugim przypadku, nie robiąc z niego kozła ofiarnego, jednak należy zauważyć, że jego rozwiązania i spisane na zwojach reguły nie przystają już do zbyt wieloaspektowej rzeczywistości. Kościół jako zakorzeniona w polskiej rzeczywistości instytucja umacnia wiarę ludzi właśnie w instytucje. Jego oficjele, co jest już tajemnicą poliszynela, a wręcz odnotowane przez historiografię, z dużą swobodą traktują kwestię moralności i polską rację stanu. Ale nie jest to rdzeń problemu, środowiska antyklerykalne też betonieją w swoim zacietrzewieniu i libertynizmie, chodzi o to żeby znaleźć formułę na świeżość, ja ją widzę przede wszystkim w dekonstrukcji instytucji, w pierwszym rzędzie oświaty.

    Jest też kryzys w stosunkach międzyludzkich, bym tak powiedział. Człowiek musi w sobie wykształcić mocną dawkę krytycyzmu. Żarliwość, z jaką się do kwestii edukacji odnoszę, wynika z mojego podpisu poniżej, jednocześnie widzę jak pokraczne jest umiejscawianie tego typu alarmujących informacji w internecie, pierwszym ogniwem powinno być człowiek-człowiek, wtedy wszystko jest o wiele bardziej weryfikowalne. Ale zauważam, że bardziej palące kwestie znajdują swoje miejsce w takich właśnie kameralnych stronach/blogach, nie są przedmiotem kawiarnianej czy innej zapalczywej dyskusji, na placu, tylko w sieci gdzie jest bardziej wątpliwe. A przecież spędzenie kolejnych kilku lat w liceum studiach czy gdziekolwiek indziej to kwestia być albo nie być wielu rzeczy. Również i Wolności, o której Andarian pisze. Ot, kolejne kuriozum naszych czasów.


    Były student

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930